Jan Herman Jan Herman
45
BLOG

Gore!

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Jedni żyją z dnia na dzień, inni starają się planować to co robią, jeszcze inni oddają się w służbę Wielkim Sprawom albo – nierzadko – w służbę Złu. I tak to wszystko się plecie. 

Najczęściej jednak – tak podpowiada doświadczenie – rzeczywistość nas uwiera, nie do końca jest taka, jaką byśmy chcieli, żeby ona była. Wolelibyśmy, aby ona nam bardziej „pasowała”. 

A jak się coś nie podoba – to mamy na to kilka sposobów: 

Polska nasza umęczona jest już każdym z tych sposobów (i paroma innymi na deser). Ale przede wszystkim zamęczani jesteśmy wieczną kampanią wyborczą, z której nic nie wynika poza ulgą – chwilową – kiedy jesteśmy tuż po dacie wyborów i możemy w późnym telewizorze zabawiać się słupkami poparcia, słuchając Najmądrzejszych Na Świecie Znawców Demokracji. 

Mijają wakacje, z których skorzystało w pełni 30% młodzieży i 50% dorosłych, pozostali albo coś w tym czasie nadganiali, albo dorabiali na boku, albo się demoralizująco nudzili (zwłaszcza najmłodsi siedzący w domu podczas gdy starsi wychodzili „do miasta”, niektórzy do pracy). 

W czasie tych wakacji ładnych parę osób zginęło na wspaniałych polskich drogach, tysiące z nas zostało okradzionych, poniżonych, zwolnionych z pracy, pozbawionych domostwa i dorobku przez powodzie i bankierów, kilkaset osób zamordowano i tyleż zgwałcono, a przy okazji prawie połowie z nas wybrano Prezydenta, czyli pana gajowego z wąsami grillującego w Ruskiej Budzie. Wybrano, bo prawie połowa nie poszła wrzucać kartki do urny. 

Ale choć wakacje mijają tak owocnie, nie dane nam będzie odpocząć. Wracamy do kieratu, czyli – jak wyżej – dajemy się zniewolić, emigrujemy wewnętrznie, mścimy się na kimś, robimy rozróby (np. kibole na stadionie Zawiszy, a związkowcy zapowiadają strajki nauczycielskie). 31-go będziemy „świętować” też konstruktywne Votum nieufności, przy czym nie każdy chciałby z każdym świętować, więc będzie co oglądać po 20-tej. 

Już-już, tuż-tuż, lada moment – kolejny alert, tym razem w sprawie wyborów samorządowych. 

Takie będą rzeczpospolite, jakie ich obywateli traktowanie.

 

 

PS:

A jak ktoś jeszcze nie rozumie, to odsyłam do hasła GORE w Internecie.

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka