Jan Herman Jan Herman
280
BLOG

Samodzierżawie a Demokracja. Ukryte założenia. Stereotypy

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

 
Im bardziej na wschód od Paryża, tym bardziej Samodzierżawie kojarzy się z Carstwem, a Demokracja z Kolektywizmem.
 
Słusznie.
 
Co prawda, w historii Slavii, rozległej nizinnej prowincji środkowo- i wschodnioeuropejskiej, zdarzył się okres, kiedy carstwo sekretarzy partyjnych zgrabnie zessano z kolektywizmem rad zwanych sowietami, ale panuje zgodna opinia, że był to wybryk natury politycznej.
 
Idea Samodzierżawia zakłada, że wspólnotą albo społecznością powinien zarządzać Mąż prawy, sprawiedliwy, mądry, dobry, takich zaś jest mniejszość, zatem jeśli obieranie Męża albo ważne decyzje społeczne czy gospodarcze podejmować w głosowaniu powszechnym – zawsze okaże się, że wybrano gorzej niż wtedy, kiedy Mąż zostanie obrany w inny sposób niż powszechne głosowanie. Na przykład mikro-wiec, kilka(naście) osób, obiera(ją) sobie za Męża kogoś najlepszej próby spośród siebie, sprawdzonego w roli gospodarza, rozjemcy, doradcy, powiernika, sąsiada. Jego dotychczasowe życie i dorobek gwarantują, że sprawy wspólne poprowadzi równie sensownie.
 
Mąż samodzierżawny, będąc w mikro-gronie podobnych sobie, znów obiera(ją) spośród siebie najlepszego, patrząc, jak który zarządza swoją wspólnotą, która go obrała. W ten sposób buduje się monarchistyczna hierarchia (gr. Μοναρχία: monarchia – jedynowładztwo), oparta na Mężach, otoczonych niemal równymi sobie w cnotach doradcami, pomocnikami, pełnomocnikami.
 
Idea Demokracji zakłada, że zbiorowa, wspólnotowa, uspołeczniona mądrość jest zawsze dojrzalsza niż mądrość najbardziej nawet szlachetnego pojedynczego człowieka, daje więc prawo każdemu, niezależnie od osobniczych różnic na tle płci, rasy, majątku, zdrowia, wieku, itd., równoprawnie wypowiedzieć się na temat kandydatów do rządzenia i ich programów, a wynik takiego głosowania powinni uszanować wszyscy, nawet przeciwnicy wybranego, ten zaś obowiązany jest uwzględnić w swoich rządach „poprawki” proporcjonalnie do popularności kontr-kandydatów.
 
Obok Przywódców wybiera się – to bezwzględny wymóg Demokracji – ich ciała wspierające, zwane Radami, a wybory mają – powiada się – pięć niezbywalnych cech.
 
Cechywyborów pięcioprzymiotnikowych:
§        zasada tajności - głosowanie przebiega w warunkach intymności, jest anonimowe, akartydo urn wrzuca sięosobiście;
§        zasada bezpośredniości- wyboru dokonuje sam wyborca (nie za pośrednictwem ciał pośredniczących);
§        zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna);
§        zasada powszechności - zakaz stosowania cenzusów wyborczych, każdyobywatel ma zarównoczynne, jak ibierne prawo wyborcze;
§        zasada proporcjonalności - każdy z kandydujących – i jego program – otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów;
 
Tak rozumiane decyzje wyborcze podejmowane są na wszystkich wyobrażalnych szczeblach i we wszystkich wyobrażalnych enklawach życia publicznego.
 
Obok Samodzierżawia i Demokracji istnieje (zapewne) jeszcze kilka ogólnych, idealnych formuł zarządzania tym co publiczne. Zgodnie z refleksją, że tak jak każdy gatunek zwierzęcy i roślinny rządzi się swoimi odrębnymi, swoistymi regułami, tak też wielkie agregaty cywilizacyjno-kulturowe (patrz jeszcze: Chiny, Indie, Arabia, itd., itp.) mogą funkcjonować wedle zupełnie odmiennych formuł.
 
 
*          *          *
 
Przedstawione modele ideowe są całkiem seksowne, nic im dodać, nic ująć. Czemu zatem ich praktyka ma najczęściej złą markę u Ludów, a wyśmienitą u Elit? Odpowiedź tkwi w samym „rozkładzie popularności”.
 
Zarówno Samodzierżawie, jak i Demokracja są stosowane w praktyce z wielkimi nadużyciami wobec wymienionych zasad: w pierwszym przypadku dość często Mężowie nie poddają się procedurom „obierania”, tylko obierają się sami, zaś w drugim przypadku najbardziej zainteresowani intryganci naruszają – gdzie się uda – którąś z pięciu zasad. W obu przypadkach zarówno Samodzierżawie, jak i Demokracja niebezpiecznie pochylają się ku Autokracji, a „winowajcą” jest egoizm społeczny Elit, obrazujący ich niższe od „wymaganego” uspołecznienie.
 
Dlatego „demokrata” w rozumieniu Słowian nie jest komplementem. Dlatego „samodzierżawiec” kojarzy się Europejczykowi z „dzierżymordą”.
 
A my, Polacy, nie mogąc się zdecydować między Moskwą a Paryżem, ściągamy na siebie ponadprzeciętne ładunki dzierży-mordyzmu i intrygo-knowań pasożytujących na Demokracji.
 
 

Polecam: postulaty sierpniowe w nowej redakcji, po 30 latach

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka