Jan Herman Jan Herman
52
BLOG

Się odwrócić

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Można o szklance z wodą (ale banał!) mówić, że jest w połowie pusta, ale też można się ucieszyć, że jest aż do połowy napełniona. 

Można ucznia łajać, że jest średnio zaledwie „trójkowy”, ale też można zauważyć, że w poprzednim semestrze był zaledwie na średnio „dwa i pół”. 

Można od Demokracji oczekiwać, że będzie „zadana” w postaci dobrego, słusznego i sprawiedliwego prawodawstwa, a można też samemu ją wdrażać w codziennym banalnym, oddolnym  trudzie. 

Można w starym znajomym widzieć zrzędę, a można sobie próbować przypomnieć, dlaczego przed laty właśnie z nim, a nie z innymi, postanowiłem się zaprzyjaźnić. 

Można w polityku widzieć esencję tego co niewłaściwe, a można próbować dostrzec, że pragnie od Dobra, tyle że Zło nie pozwala mu na sukces (oj, chyba przedobrzyłem!). 

W pewnej mormońskiej rodzinie, gdzie ojciec miał mocne, ojcowskie poważanie, panował zwyczaj, że przy wieczornej kolacji padało co dnia pytanie: czy służyliśmy dziś komuś swoim dobrym uczynkiem? Dziatwa na wyprzódki chwaliła się drobnymi i wielkimi dzielnościami: zaniosłam staruszce ciężkie zakupy do domu, miło z nią po drodze rozmawiając, a ja przeprowadziłam maleństwa przez ulicę, ja zaś pomogłem siostrze zawiesić lusterko w jej pokoju, a ja odpytałem brata z materiału na jutrzejszą klasówkę, tymczasem ja odkurzyłem koledze klawiaturę i przestał mu się zacinać komputer, itd., itp. 

Mormoni – jak powszechnie wiadomo – prowadzą nudne życie, bez alkoholu, używek, awantur, skoków w bok, opieszałości w pracy. Trudno się dziwić, że szukają rozrywek. 

Czynienie innym drobnych usług jest rozrywką niemal żywcem wziętą z dobrych bajek, ale jeśli się jej przyjrzeć – to powinna nam ona wejść w krew. Człowiek – każdy z nas – naprawdę lepiej się czuje, kiedy schowa za pazuchę swoje różne żale do bliźnich i uczyni coś dobrego dla nich. Znakomita terapia! Dodatkowo każda chwila poświęcona drugiemu człowiekowi – jest zarazem chwilą ukradzioną mniej zbożnym rozrywkom! 

Oto esencja życia wspólnotowego, nie wymagająca wielkich postulatów i zamaszystych rozwiązań prawnych. 

Tak buduje się samorządność oddolną.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka