Jan Herman Jan Herman
171
BLOG

Najlepszy zakład pracy

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

 
PODANIE
 
Niniejszym proszę o przyjęcie mnie do pracy w Radzie Ministrów, najlepiej w charakterze Ministra.
Moje wykształcenie – z solidną podstawą ekonomiczną – jest szerokie i obejmuje podstawy niemal wszystkich nauk społecznych. Mam doświadczenie jako Przewodniczący, Kierownik, Dyrektor, Prezes – ale też Referent czy Specjalista, co daje mi wszechstronny ogląd spraw ekonomicznych i społecznych, w sektorze gospodarki uspołecznionej, prywatnej i organizacji pozarządowych.
Dużo publikuję i konfrontuję swoje poglądy z innymi publicystami: na tej podstawie mogę sądzić, że „wiem o co chodzi”. Sądzę, że wiem lepiej niż niektórzy...
Na oczekiwanym stanowisku pracy podoba mi się wiele rzeczy:
1.      Wysokie wynagrodzenie podstawowe i dodatkowe;
2.      Apanaże i przywileje, pozwalające wynagrodzenie oszczędzić wynagrodzenie na trudniejsze czasy;
3.      Rozmydlona odpowiedzialność za działania własne i podwładnych;
4.      Przyzwolenie pracodawcy na pasje społecznikowskie i publicystyczne;
5.      Możliwość zawierania ciekawych kontaktów (i zawierania cichych umów) przydatnych po ewentualnej zmianie pracodawcy;
6.      Ochrona Pi-aR-owa moich poczynań i poczynań mojego resortu;
7.      Bohaterska – w razie czego – obrona mojej osoby i stanowiska przez bezpośredniego przełożonego, niespotykana w innych zakładach pracy;
Aha, mam też dużą łatwość w tworzeniu rozmaitych koncepcji i projektów, a następnie uruchamiania dysput wokół nich.
I jestem towarzyski, choć nie hulaszczy.
Pod względem wydolnościowym już nie te lata, ale mogę sędziować, oczywiście wedle instrukcji.
I jestem w miarę fotogeniczny, mam twarz sarmaty, ale mogę mieć każdą inną na żądanie.
Dlatego bardzo proszę o rozważenie powołania na moje potrzeby nowego Ministerstwa, gdyby rzeczywiście żaden z dotychczasowych Ministrów nie mógł ustąpić mi miejsca (patrz: powyżej pkt. 7).
 
Brzęczyszczykiewicz Franciszek
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości