Jan Herman Jan Herman
566
BLOG

Mistewicz bredzi. Yam-yam.

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 2

 

Nazwany przez Redaktora „doradcą politycznym”, a w rzeczywistości facet od ładnego pakowania pajaców politycznych, w Salonie Politycznym Trójki właśnie opowiada, że „siadają” notowania Platformy, bo „zużyła” się formuła.
Kolega E. Mistewicz nie zauważa, że ludzie kupują towary, opakowane ładnie lub opakowane fatalnie, nie dla opakunku, tylko żeby się nimi nasycić.
To nie formuła się zużyła, tylko w Tuskenlandzie nie ma nic sycącego, płacimy cenę za opakowanie, rozpakowujemy – a tam nowe opakowanie. I po rozpakowaniu tego drugiego – jest trzecie opakowanie. Matrioszka. Na koniec mamy NIC. A pieniądze wydane. Wyrwane. Wymuszone. Wycyganione. Wykuglowane. I już nie ma na zakupy konkretne, bo wydaliśmy na opakowania szelmowsko nam wciśnięte. Naród wciąż coś tam próbuje zarobić, a za każdym razem hałastra rządowa oskubuje ów Naród, raz za razem.
Naród nie potrzebuje w kuchni wizerunku Tuska, ani awantur między politykami.
Taki balet nie może trwać w nieskończoność, i dlatego ludzie zaczynają rzucać Tuskowi w twarz ogryzki. Celebryci na początek, ale jeszcze wybory przed nami, dołączą masy. Korzystają z tego konkurenci polityczni Tuska, ale biada tym, którzy myślą, że TuskenKampf jest BE, a pozostali mają w ofercie coś mniam-mniam.
Nie układanie list wyborczych czy „odnawianie sił witalnych” Platformy jest teraz potrzebne narodowi, tylko coś, czym on się rzeczywiście nasyci, a przynajmniej zaspokoi głód normalności, podmiotowości, samorządności, panowania nad swoimi dochodami i swoim losem. Bo ten głód narasta i – jak znam życie i programy – żadna nowa mgławica nie ma recepty innej niż „wybierzcie teraz nas, jesteśmy fajniejsi”.
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka