Jan Herman Jan Herman
225
BLOG

W poszukiwaniu męża

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

Większość dyskusji medialno-politycznych można spokojnie zakwalifikować, jako poszukiwanie takich rozwiązań ekonomicznych i politycznych, które trwale ustawiłyby Polskę na ścieżce ku jakiemuś (tu padają różne koncepcje) dobrobytowi.
Jedni głoszą, że panna Polska jest całkiem-całkiem i do tego posażna rozmaitymi dobrami. Inni wręcz co innego widzą: żadna ona panna, tylko doświadczona, wydawszy wielu synów na świat – porzuconą została przez Los, w niedoli teraz żyje i pod panami, którzy ją eksploatują jak chcą, na zmianę.
Zgodni są wszyscy, że męża jej trzeba roztropnego, o silnych ramionach i krzepkiej łepetynie, który bardziej ją będzie kochał niż swoje własne sprawy. Któryby ją ocucił omdlewającą z chorób rozmaitych, przeniósł przez chaszcze, aby się nie pokaleczyła, i wyprowadził na bujne ogrody.
Rozmaite domy oferują swoich chętnych, z których większość jest już leciwa i pokazała co potrafi, zresztą to starzy znajomi panny. Pośród nich większość przeogromna polityka się zajmuje, nieliczni z nich mężami opatrznościowymi być mogą dla panny i jej potomstwa, a męża stanu to już ze świecą by szukać.
Tymczasem panna Polska też już nie podlotek, słabuje zresztą ostatnio, po burzliwym związku z imć Szokowym Transformatorem, który ją poddał wyczynowym ćwiczeniom, wydawszy na pastwę swoich i obcych zalotników, ci zaś wzięli każdy po kąsku, pannę zostawiając obdartą i chorobami złożoną. Oddawana była w nietrwałe związki to z tym, to z tamtym, wdową się czując po niektórych: jeden umarł na Tronie, drugi nie przeżył upadku na ziemię sąsiada.
Zaślubiny następne planowane są jesienią, może wcześniej. Czy w dobrym zdrowiu, rześka i dziarska, przystąpi do tych zaślubin – czy może już całkiem bez ochoty?
Oto pojawił się na Salonie nie kto inny, tylko Jarosław. On-ci to?
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka