Jan Herman Jan Herman
168
BLOG

Jak w kinie?

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 3

 

Wypisuję sobie – nikogo nie interesujące – teksty w stylu „W poszukiwaniu męża” albo „Polska konserwatywna” czy „Abszacun na wiosce”. Polecam moich 10 ostatnich wpisów.
Dostaję kompleksu autora półkownikowego, że może piszę nie na temat, bo ważniejsze są inne sprawy, bardziej bliższe ciału.
Aż daję się namówić na „Jak zostać królem”. Film o konserwatywnej Brytanii (Imperium) z równie konserwatywną instytucją Króla. Chodzi nawet o konkretnego króla. Oczywiście, GB uchodzi w świecie za jedno z najbardziej demokratycznych miejsc w przestrzeni demokratycznej, bo Europejczycy z Amerykanami mają się za demokratów, niemal za westalki idei demokracji robiąc.
Film jaki jest – każdy zobaczy, kto zechce.
Ja zaś zapamiętam z niego, że w dobie zbliżających się zapasów wojennych cały naród wpatrzony jest w dwór, i w króla, mimo początkowej niechęci (abdykował jego brat, przedkładając sprawy serdeczne nad etykietę i protokół). Król nie ma realnej władzy politycznej, ale ma królewskie upoważnienie do rządu dusz. I korzysta z niego godnie.
Kiedy przemawia (przełamując jąkanie) – kamery snują się po pubach, fabrykach, biurach, mieszkaniach. Słuchają go.
Kiedy na koniec wychodzi na balkon – przed Pałacem tłumy go pozdrawiają.
W Polsce takie tłumy zbierał ostatnio Gomułka, Wałęsa i Jan Paweł II. Wcześniej Paderewski, Kiepura, może Piłsudski.
 
*             *             *
Nasz umęczony kraj czekają zapasy RE-Transformacji. Może Kontr-Transformacji. Zapasy, w których Lud przywróci równowagę między Rynkiem i Sprawiedliwością.
Aktualne, jak najbardziej na czasie jest zatem pytanie: czy jest między nami ktoś, niechby nawet się jąkał, na kogo będą oczekiwać tłumy, bez względu na różnice ideowe i światopoglądowe?
Czy Polskę stać na Męża, który nie dzieli, a łączy?
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka