Jan Herman Jan Herman
289
BLOG

Wierzę Czarzastemu

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 7

 

Włodzimierz na swoim – niedawno zrestartowanym – blogu ogłosił taką oto wiadomość: „Jeśli (…) prawdą jest, że za plecami pewnego siebie Tuska o powyborczym krajobrazie politycznym rozmawiają marszałek Sejmu i lider SLD, to właśnie dostali błogosławieństwo prezydenta”.
Człowiek ten uchodzi za wcielenie rozmaitych rzeczy. Mimo bezdyskusyjnego uroku osobistego. Może zasłużył.
Ja mam okazję obserwować go – nie zawsze z dystansu i nie zawsze z dystansem – od wielu lat. I powiadam wszystkim, których to interesuje: na jesiennych listach wyborczych znajdą się niemal wszyscy ze środowiska reprezentowanego przez Włodzimierza, choć niekoniecznie będą wspierać jedno tylko ugrupowanie.
Wielu z nich przejdzie, choćby z tego powodu, że są to ludzie od „dziecka” wprawieni w myśleniu publiczno-politycznym, mają ciąg do społecznikostwa albo – zamiennie – do publicznych ról, są też ponadprzeciętnie wykształceni i wprawieni w dobrej (niekiedy złej) robocie dla Kraju i Państwa. Zresztą, życzę im sukcesów.
Otwartym pozostawiam tylko pytanie: czy ich talenty będą po sukcesie wyborczym pozostawione same sobie, czy jednak zostaną „zagospodarowane”?
To jest poważne pytanie, i – uwierzcie kto czyta – wiem o co pytam.
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka