Jan Herman Jan Herman
106
BLOG

Jeszcze o Artykule 4

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

Napisałem wcześniej (Manual – TUTAJ), że niepodobna, aby redaktorzy i implementatorzy Konstytucji, wraz e Zgromadzeniem Konstytucyjnym, nie mogą robić sobie „z gęby cholewy”, i że takie słowa jak Obywatel czy Samorząd nie mogą być pustymi wydmuszkami. 

Podstawą Konstytucji jako dokumentu fundacyjnego Państwa (Rzeczpospolitej Polskiej) jest ustanowienie suwerenem Państwa – Narodu, czyli wszystkich Obywateli. 

Jest to rzeczywiście fundamentalna podstawa Państwa. 

Jeśli w Artykule 4 pkt 2 czytamy ALTERNATYWĘ, że Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio, to oznacza, że Obywatele mogą w każdej chwili wycofać się z formuły przedstawicielskiej i zacząć sprawować władzę bezpośrednio, albo poprzez inną formułę przedstawicielską, różną od „zastanej”. 

Mówiąc prościej: cały gmach Państwa, zbudowany z zapisów konstytucyjnych i ustawowych, a może i na mocy innych przepisów – jest zaledwie JEDNYM Z MOŻLIWYCH rozwiązań! Wyłącznie bezwładność molocha państwowego, wzmocniona interesami kamaryl i koterii oraz mechanizmy pozbawiające nawę publiczną obywatelskiej kontroli (ogłupieni, zatomizowani „obywatele rejestrowi”) – pozwalają komu trzeba stwarzać złudzenie, że „tak musi być” (słynne obezwładniające: demokracja nie jest najlepszym ustrojem, ale nikt lepszego nie wymyślił). 

Nieprawda: Konstytucja – nawet bez konieczności jej zmiany – dopuszcza nie tylko różne systemy państwowe o niezliczonej liczbie wariantów, ale również systemy „oddolne”, samorządowe w rzeczywistym znaczeniu tego słowa (nie tak jak samorządowe atrapy obecne), i to bez konieczności wprowadzania ustaw! 

Każda grupa i wspólnota Obywateli – jeśli wiedzą, co robią – może sobie zagospodarowywać „swoje miejsce” po swojemu. Ale muszą wiedzieć, co robią, czyli rozumieć, gdzie ustawa działa, a gdzie nie. muszą Konstytucję umieć interpretować na korzyść Obywatela, a nie na korzyść „właścicieli” Rzeczpospolitej. 

Głową muru nie przebijesz? 

A po co walić w mur? Tyle jest swobodnych przejść do lepszej rzeczywistości, zgodnych z Konstytucją! 

Obywatele!

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka