Jan Herman Jan Herman
197
BLOG

Ugoda społeczna

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 4

Na temat ugody społecznej nieco pisałem, np. TUTAJ, albo TUTAJ

Przypomnę tym, którzy nie obcują z moimi publikacjami systematycznie, że rozróżniam pomiędzy POROZUMIENIEM, UMOWĄ oraz UGODĄ. 

Porozumienie zawierają ci, którzy zgadzają się co do merytorycznej treści swoich programów, ale chcą zachować podmiotowość, nie stapiać się w jedno z partnerem porozumienia. 

Umowę zawierają ci, którzy oceniają, że ich interesy całkowicie lub częściowo są zbieżne – i w tej sprawie, w tej części właśnie umawiają się, że będą współpracować lub „nie wchodzić sobie w szkodę”. 

Ugodę zawierają podmioty, które zdają sobie sprawę z konfliktowości ich interesów, ale z jakichś powodów postanawiają „zawiesić broń”, ugoda jest swoistym rozejmem w ich rozumieniu. 

Polska scena polityczna, oraz – co ważniejsze – polityczna świadomość powszechna są tego rodzaju, że proponowanie „umowy społecznej” (np. takiej, o jakiej mówił J.J. Rousseau) niesie z sobą poważne niebezpieczeństwa. Polecam w tej sprawie lekturę fragmentu „Umowa społeczna” w notce wikipedialnej (TUTAJ albo TUTAJ) i dla kontrastu lekturę artykułu „Rousseau i korzenie totalitaryzmu w demokracji” (TUTAJ). A kto ma więcej zapału – niech poczyta moje wypowiedzi pod hasłem Rachunki uproszczone, Mega-neo-totalitaryzm, Terror państwowy, Wyzysk państwowy, itp., itd. 

Mam silne przekonanie, że parlamentarna kampania wyborcza 2011 w Polsce powinna stać przede wszystkim pod znakiem Ugody Społecznej. Niekoniecznie w redakcji proponowanej przeze mnie. Elementem tej ugody powinna być deklaracja o jakościowej zmianie Konstytucji (wbrew zagłaskiwaniu tego tematu przez polityków i ekspertów) w kierunku „oddolnym”, aby Parlamentarzyści i ogólnie Władza – mieli cały czas świadomość, że są przez wyborców zatrudnieni na stanowiskach i funkcjach powierniczych, że nie są powołani do rządzenia, tylko do zarządzania tym co publiczne. Piszę o tym choćby w „Konstytucja bez Państwa” – TUTAJ

Sytuacja w Polsce staje się nie do wytrzymania zwłaszcza w kontekście relacji między Państwem a Obywatelem. Państwo jawi się w tych relacjach jako oszust, watażka i łupieżca, nie stroniący od przemocy, łakomy nad miarę sybaryta, w żywe oczy łgający o koniecznościach powstrzymujących go od nakarmienia głodnych i tym samym tchem wydającego fortuny na zabawki dla siebie samego. A ktokolwiek zgłasza niezadowolenie – odsyłany jest pod „opiekę” wszelkich wyobrażalnych kontroli, medialnie posyłany „do czubków”, nękany na rozmaite sposoby – albo ignorowany, przemilczany. 

I nawet jeśli ta niesprawiedliwość jest widoczna „okiem potocznym” – nie ma komu upomnieć się o zmianę tego stanu, bo Państwo występuje tu w roli gnuśnego właściciela, a nie opiekuna czy gospodarza.

 

Właśnie na to będę zwracał uwagę w rozkręcającej się kampanii wyborczej. 

 

 
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka