Jan Herman Jan Herman
230
BLOG

A na naszym podwórku w klipę grają parszywcy

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

 

Bywa, że na podwórkach między kamienicami, albo na osiedlowych placach zabaw, młodociana hałastra urządza swoje hałaśliwe i niebezpieczne zabawy, klnąc, potrącając młodszych, ziejąc z gęby siarką winnej taniochy, gotowi przyłożyć komuś z buta albo z garści, jeśli się upomni o prawa wszystkich podwórkowiczów odsuniętych od możliwości, jakie daje wolna przestrzeń.

Gnojki, zwykłe łobuzy, pasami powinno się hartować ich zadnice.

Nasze podwórko rozciąga się od Niemenu i Dniepru po Odrę, od Bałtyku po Dunaj, nazywa się Europa Środkowa, czy jakoś tak, np. CEFTA.

Korzystając z zamieszania uwłaszczyli się gnojkowicze na wspólnym majątku, wpuścili też do spiżarni swoich nowych kumpli z innych podwórek, co skończyło się dramatycznym zanikiem dobra publicznego i głodem innych podwórkowiczów, bezrobotnych, oskubywanych, wyrzucanych z domów.

Trzepaki zawłaszczyli dla siebie, tak samo jak piaskownice i spłachetki niepodeptanej zieleni. I dalejże hulać!

Wybrali się do innych rejonów świata na rozmaite chuligańskie wojenki, oczywiście pod szlachetnymi sztandarami, z honorem i podobnymi napisami. Wywieźli stamtąd trochę trupów, niemało hańby i wiele długów. Oraz kilka stanowisk dla siebie w światowym zarządzie podwórkami.

Kiedy trzeba było (tak przynajmniej to sobie wyobrażali) dokonać czynów niegodnych, zbrodniczych, złodziejskich, wobec własnych obywateli i wobec obywateli krajów egzotycznych – łatwo im to przyszło, i pewnie nadal przychodzi. Każdy swój występek opatrują tajemnicami i omertą.

A naród zacichł. Najpierw nikomu do głowy nie przyszło, że tak można, myśleli że to jakiś szalej albo coś odosobnionego. Potem już było za późno, normalne funkcjonowanie na podwórku stało się niebezpieczne, kto coś miał, przemykał się „kanałami”. Rachunki krzywd – sądy wyrównają w następnych pokoleniach, bo te dzisiejsze…

Z czasem wszystko wychodzi na jaw, a oni albo udają, że „ale o co chodzi”, albo mają na wszystko słowa większe niż wypada ludziom przyzwoitym.

Teraz już tylko szykują się do zbiorowej ucieczki na inne, lepsze podwórko: podlizują się i podkupują tamtejszym chuliganom. Wejdą w sztamę z każdym, kto przedłuży ich hulaszcze życie.

Gardzić nami nigdy nie przestaną…

A przecież to nimi trzeba gardzić. I kiedyś przykładnie ukarać.

 

aaa... pewnie nie wiecie co to "klipa"...

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka