Jan Herman Jan Herman
493
BLOG

Duda ma rację

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 6

 

 

Wstyd się przyznać: aż sięgnąłem do głębi sieci (kilkadziesiąt odsłon googlarkowych), bo niewiele wiem na temat tego męża. A tu okazuje się, że ten chłopak z podgliwickiej wsi to komandos, a nie tylko hutnik. Człowiek obyty nie tylko w związkowości. Nie ma co przepisywać internetu, warto tylko zauważyć, że jego przywództwo w związku zaczyna się od ponad 2 mln podpisów, obszernego przemówienia w Sejmie i powszechnego szacunku dla umiejętności zachowania się w sytuacjach mało komfortowych (machnięcie ręką na chamstwo, zapobieżenie eskalacji protestu).

W rozmowie z jedną z tych „dziennikarek i dziennikarzy”, którzy nie umieją dosłuchać czyjegoś zdania do końca, a za swoją misję mają wyciśnięcie z rozmówcy tego, czego żąda realizator audycji szepczący do ucha przez antenkę – Duda wykazał się trzeźwością godną rozpowszechnienia.

Otóż powiedział tak: gdyby nie związkowcy, którzy w sposób przyjęty w tym środowisku protestują, w Polsce w ogóle nie byłoby porządnej debaty na temat systemu emerytalnego. Bo władza bezczelnie gardzi ludźmi, robi swoje bez oglądania się nawet na prawem przepisane czynności proceduralne, działa na skróty, idąc jak tur po swoje, za nic mając demokrację, obywateli, swoje zobowiązania, ustanawiane przez siebie reguły. Ustanawia nowy ład, w którym liczy się tylko wola władzy, a wszystko inne jest „przeszkadzajką”.

Zwrócił nam zatem tokarz i komandos Duda Piotr uwagę na najważniejszy element ustrojowy! A raczej na to, że ten element – w postaci nieodwołalnej konieczności poszanowania obywateli przez rządzących – jest w Polsce podpiłowywany, i tylko „awanturnicze” przypominanie o tym (również mediom, które usłużnie dają się „wpuszczać” w sensacyjki i pierdółki) powoduje, że szary mieszkaniec kraju zaczyna coś tam rozumieć z tego, co władza z nim wyprawia.

Zwrócił też uwagę na coś, co jest jeszcze mocniejsze: skoro zmiany systemowe w emeryturach będą skutkować za ładnych parę lat, to po co taki pośpiech rządu, jakby coś waliło się i paliło? Tym pytaniem zupełnie poważnie dorównuje nasz gimnazjalista doktorowi nauk Kuźmiukowi, który postawił śmiałą tezę: chodzi po prostu o to, by regulacjami przyszłościowymi zyskać w Europie opinię, że Polska poradzi sobie z problemami budżetowymi, co przełoży się na zaufanie światowej finansjery, która zechce dalej udawać sama przed sobą, iż ten nadwiślański kraj nie jest upadającym klockiem poplątanego domina. Potwierdzają to tytuły wczorajszej i dzisiejszej prasy codziennej w Europie i na świecie.

Jak na króciutki staż w roli szefa centrali związkowej, ma Piotr Duda dużo zebranych punktów. Na tym tle początki innych przywódców – poza jednym – prezentują się chłodniej. Oczywiście, liczy się całe zaplecze szefa, a także tzw. masy związkowe, ale postać „frontmena” okazuje się zawsze kluczowa.

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka