Jan Herman Jan Herman
247
BLOG

Ichnia klasa

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 3

 

Dlaczego pojęcie  „klasa polityczna” pojawiło się w słowniku codziennym mediów – nie sposób dociec. Towarzystwo żyjące z piastowania i pełnienia oraz celebrowania funkcji i stanowisk zwanych politycznymi – nie spełnia żadnych skojarzeń ze słowem „klasa”. Ani tych marksowskich (stosunek do środków generujących dochód narodowy), ani tych z dziedziny savoir vivre’u, ani tych stosowanych w systematykach, np. botanicznych.

Ja akurat chcę zauważyć, że przybywa powodów, aby okiełznać to towarzystwo i uczynić z polityków „klasę zatrudnionych”, z wszystkimi konsekwencjami kodeksowymi:

1.      Test kompetencji;

2.      Badanie „kartoteki” kryminalnej;

3.      Test psychomentalny plus badanie psychiatryczne;

4.      Klauzula dochodowa (przed i po kadencji);

5.      Odpowiedzialność dyscyplinarna (kodeksowa) za „zatrudnieniowe” naruszenia w pracy;

6.      Zniesienie immunitetu w całości;

Pytanie, kto jest w powyższym sensie mocodawcą polityka. Ano, społeczeństwo:

1.      Wprowadzić mechanizmy Ordynacji Sołtysowskiej (patrz: TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ – itd., itp.);

2.      Każdą funkcję-stanowisko w urzędach, organach, służbach przypisać konkretnemu samorządowi w taki sposób, że wymagana jest kontrasygnata rozliczająca okresowo pracę polityka;

3.      Wynagrodzenie podstawowe dowolnego polityka nie może być większe od średniej krajowej, a „benefity” związane z pełnionymi obowiązkami zatwierdzane są rewolwerowo (np. co rok) przez właściwy samorząd;

Tym prostym sposobem nagradzamy rzetelną pracę (podkreślam: PRACĘ), a tępimy korupcję, nepotyzm, kumoterstwo, klikowość, koterie, kamaryle, sitwiarstwo, partyjniactwo, nieobyczajność, lenistwo, prywatę, przerost ideologii nad obowiązkiem służebności.

Za jednym zamachem niweczymy Zatrzaski Lokalne (TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ) i Twierdzę Konstytucyjną (TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ) oraz tworzymy warunki do rozprawienia się z Pentagramem TUTAJ, TUTAJ, TUTAJ).

Utopia? No, to trwajmy, aż się nam to zwali na głowę, bo przecież to my zawsze dokładamy do wszystkiego, co zchrzani to towarzystwo.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka