Jan Herman Jan Herman
149
BLOG

Test punktu krytycznego

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

Nie lubię pastwić się nad kimś będącym w sytuacji, której nijak nie rozumie. Ale tu muszę. Zacznę od pewnej abstrakcji.

Otóż w szkole, od pierwszej klasy po maturę, uczymy się wielu rzeczy, których zapewne nigdy w życiu nie wykorzystamy. Część tej wiedzy ma nas wyłącznie „poszerzyć wyobraźniowo”, ale część ma charakter „survivalowy”: przyda się w sytuacjach kryzysowych, niecodziennych, nadzwyczajnych, nie rutynowych. Dlatego, drogie dzieci, uczcie się wszystkiego, nawet jeśli „pani jest gupia”.

Każdy SYSTEM sprawdza się co do jakości i sprawności dopiero w punktach krytycznych. To wtedy wydobywa się na wierzch jego funkcje i atrybuty zabunkrowane gdzieś w „zapasie nienaruszalnym”. To elementarz zarządzania. W biznesie, w polityce, w drogownictwie, w obsłudze technicznej, w obszarze publicznym, w sporcie, w sądownictwie.

/słowo „system” jest nadużywane, bowiem system to zwieńczenie piramidy sieć-struktura-system albo łańcucha funkcji  właściwości-instrukcje-system/

W Polsce, podczas wyborów, nawalił „system” agregujący głosy. Popłynął elektroniczny algorytm, podobnie jak na kolei. W takich sytuacjach wzywa się najpierw tego, kto instalował, i zadaje się mu pytanie: czy rozumiesz co się stało. Jeśli TAK – to żąda się od niego terminu przywrócenia równowagi. Po czym wzywa się autora konceptu (tego kto „system” opracował) i zadaje się mu te same pytania oraz czyni się odpowiedzialnym za prace naprawcze wykonywane przez tego odpytanego wcześniej.

Jeśli teraz się „nie uda” – to trzeba odsunąć raz na zawsze (bez drugiej szansy) każdego, kto deklaruje że nie rozumie albo każdego, kto niby rozumie, ale nie przywraca równowagi w terminie. Sam „system” zaś RESETUJE się.

Reset oznacza powtórkę.

W przypadku polskich „wyborów samorządowych” AD 2014 mówimy o trzech możliwych resetach:

1.      Powtórzone liczenia głosów (są one w workach albo jeszcze „na stołach”), zupełnie od nowa, bez wykorzystanie czegokolwiek zrobionego dotąd, odrzuciwszy też niesprawny „system”;

2.      Powtórzone głosowanie (wszystko co na papierze dotąd – bunkrujemy do archiwów, nie niszczymy, bo zajmą się tym sądy jako podstawami weryfikacji);

3.      Powtórzone wybory (tylko wtedy, jeśli poważnie bierzemy pod uwagę, że wyborcy mogą się sugerować ogłoszonymi „wynikami cząstkowymi”) – wtedy od nowa wyłaniamy kandydatów, rejestrujemy komitety, itp.);

Każdy z powyższych „resetów” ma dziesiątki wad, ma też silne argumenty „za”, ale decyzja należy do Głowy Państwa (patrz: Konstytucja i ustawy związane z wyborami). Zaś panowie z PKW, którzy jeszcze długo nie zrozumieją, że nawalił „ich system” wyborczy, a nie tylko stała się awaria „cudzego systemu” – nie powinni być nawet odpytywani. Przez kilka już dni dają dowód, że w sytuacji kryzysowej dokładają szkody, a nie reagują dla dobra publicznego.

 

*             *             *

Kryzysy, awarie, przesilenia i residualne niepowodzenia są wpisane w rzeczywistość, tym bardziej w tę techniczną czy polityczno-społeczną oraz gospodarczą. Ważne, by wtedy, kiedy „się stanie” – umieć ocenić, co się stało, rozumieć, mieć osobiste kompetencje do podjęcia właściwej decyzji.

Wyrzucam mediom i politykom, że pitolą o wszystkim, byle tylko samemu nie wydać, że się też w ogóle nie orientują w tym, co się stało.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka