Jan Herman Jan Herman
191
BLOG

Nasz spektakularny sukces. Pogratulujmy sobie

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 2

Doprawdy, trudno powstrzymać spazmy podziwu dla tych, którzy mój Kraj uczynili obfitym, a moich Współmieszkańców ludźmi zadowolonymi i sytymi.

  1. Żyjemy coraz dłużej – w coraz słabszym zdrowiu, z coraz cieńszą emeryturą – jeśli jest;
  2. W sklepach jest wszystkiego ile tylko chcesz – choć „chcieć” nie oznacza „móc”;
  3. Zarabiamy średnio coraz więcej – najlepiej w upodleniu, jeśli nie na emigracji;
  4. Pracy zarobkowej poświęcamy coraz więcej czasu – głównie jej szukając;
  5. Głosowań mamy w bród – a niektórzy nazywają je nawet wyborami;
  6. Mówić już możemy wszystko bez cenzury  – tyle że nikt tego nie słucha;
  7. Podróże dokąd kto chce u nas są już przywilejem każdego – byle mieć na bilet;
  8. Książek i fajnych czasopism wszędzie pełno – i leżą, bo bułka ważniejsza;
  9. Dzieci uczą się od przedszkola do matury, a nawet dłużej – ale co umieją?
  10. Rząd wspiera organizacje pozarządowe – w działaniach, których rząd nie potrafi wykonać;
  11. Życie nam organizuje złotówka i przekaz medialny – nowy brat i nowa siostra;

 

 

Pisać dalej…?

Dwa pokolenia śpiewają równie szczerze…:

https://www.youtube.com/watch?v=4QlwBUTrHH0

https://www.youtube.com/watch?v=7yy6MUr4b0o

 

Posiłek

Wieczorny już rozbrzmiewa dzwon
Przerwany w pół ostatni skłon
Schodzimy się ze wszystkich stron
Bo czas posiłku głosi dzwon

W kolejce po strawę, w kolejce
Czujemy jak rosną nam ręce
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Po tę łyżkę strawy przed snem

Ochryple zaśmiewamy się
Że w końcu nie jest nam tak źle
Na plecy wdrapał nam się chłód
Szpieguje po żołądkach głód

W kolejce po strawę, w kolejce
Czujemy jak rosną nam ręce
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Po tę łyżkę strawy przed snem

Zamknięty wzrok stężały słuch
A ponad nami roje much
Dozorców zastęp śmierci wart
A przeciw nim zmęczony żart

W kolejce po strawę gwar głosów
Kto powie, kto powie - już dosyć...
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Łyżka więcej - knebel przed snem.

 

Jacek Kaczmarski 
1980 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka