Jan Herman Jan Herman
273
BLOG

Rozgdakały się ptachy czerniste

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 4

 

… na wsi śródmiejskiej,  gdzie zakotwiczyłem chwilowo. Obsiadły nocą potajemnie bezlistne drzewa, i teraz, kiedy się jaśni, sejmik swój poranny odprawiają, nie bacząc, że ludzie ustawszy po pasterkach nietrzeźwych, wolą Narodziny przedrzemać.

We mnie się od środka dopukuje serdeczność dla wszystkiego, co na świecie żywe, więc rymy uczęstochowiam, co mi tam:

 

  • A jeśli dzisiaj
  • Jest czas życzeń
  • To ze swej strony
  • Ja wyliczę:

 

  • By święto żadnych
  • Dat nie miało
  • Żeby się zawsze
  • Dobrze działo

 

  • By to co dobre
  • Co kto ceni
  • Stawało nam się
  • Od niechcenia

 

  • Każdego dnia zaś
  • Ode świtu
  • Żyjącym życzę
  • Dobrobytu

 

  • Choć jedną z potraw
  • Zjeść w przyjaźni
  • Choć jedno z marzeń
  • Przeżyć w jaźni

 

  • Odetchnąć lepszą
  • Stroną świata
  • A krewnych z sobą
  • W jedno zswatać

 

  • Bo krewni mają
  • To do siebie
  • Że rzadko raczej
  • Lgną do siebie

 

  • Życzę by człowiek
  • Poza sobą
  • Raczył też widzieć
  • Ludzi obok

 

  • By swoje troski
  • Oraz sprawki
  • Dał Opatrzności
  • Do poprawki

 

  • By nas sumienie
  • Gryzło rzadko
  • By dusza z sercem
  • Krok-w-krok chwacko

 

  • Brały za bary
  • Się z niecnotą
  • No, bo żyjemy
  • Właśnie po to

 

*             *             *

  • Niech zatem każdy
  • Czego pragnie
  • Dostanie prędko
  • I dokładnie

 

  • A gdy już tak się
  • Zaspokoi
  • Niech czyni innym
  • Co przystoi

 

  • Niech życzy innym
  • Co i sobie
  • Niech czyni dobrze
  • W każdej dobie

 

  • Dba swego szczęścia
  • W szczęściu drugich
  • Niech go raduje
  • Radość ludzi

 

  • I niechaj każdy
  • Uśmiechnięty
  • Żyje już odtąd
  • Niby święty

 

*             *             *

  • Komu zaś nie smak
  • Rymy moje
  • Niechaj życzenia
  • Poda swoje

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości