Miało go już nie być.
Był w porządnych opałach, bez drogi ucieczki, osamotniony wśród grupki łysych przygłupów.
Lepper miał szanse na wsi, gdzie KACZOR ciągle jest postrzegany podejrzliwie. Szczególnie na tej Lepperowskiej poPGR-owskiej wsi.
Roman nie miał tej szansy - ojciec Radyjo go sprzedał, tradycja endecka ośmieszana i zwalczana najpierw przez PPS i Piłsudskiego potem przez komunistów nie istnieje. Dmowski jest postrzegany jako antysemita, i nie działa na serca starszego pokolenia jak Marszałek i Kasztanka.
Tata ośmieszał, podopieczni z MW byli łatwym celem do bicia, prasa tłukła (to akurat handicap ale to inna sprawa).
Nie miał szans - a jednak wygląda na to że ocaleje :)
Jak tego dokonał? Do końca nie jest to dla mnie jasne, ale fakt, że po wykonaniu tysiąca dziwacznych figur politycznych tworząc LIS-a, wychodząc i wchodząc do koalicji jakimś cudem znalazł się na prawej flance PIS-u
Atakuje od strony prawej i wygląda na to, że atakuje skutecznie - co więcej PIS prawdopodobnie będzie ostro uzależniony od Romana w przyszłym sejmie.
Roman ustawił się jako zarówno potencjalny koalicjant PIS jak i narodowo-wolnorynkowa alternatywa dla niego. I jedyna wolnorynkowa szansa (UPR) dla tych którzy nie lubią PO lub stracili wiiarę w umiejętności jej przywódców.
Przy całej mojej niechęci do demagogii, którą Roman stosuje namiętnie jak i postaci, którymi się otacza jtypu Orzechowski nie mogę odmówić mu jednego chytrości.
A także jestem mu coś winny gdyż pośrednio dzięki niemu wygram Czarnego Jasia od Nicponia.
chapeau bas Romanie mimo, że strasznie działasz mi Pan na nerwy


Komentarze
Pokaż komentarze (9)