Słuchałem z uwagą wykładu pana profesora Bartoszewskiego i nie wiedzieć czemu przyszło mi na myśl takie o to pytanie: Dlaczego jakiś czas temu pan profesor opisał Polskę, swoją jak mniemam ojczyznę, jako brzydką pannę bez posagu? Co miał na myśli mówiąc te słowa i o czym one świadczą? Będę wdzięczny za wszelkie próby odpowiedzi na to pytanie.
"Największym znanym w historii polityki zagranicznej i najtragiczniejszym w skutkach złamaniem konsensusu była gra Donalda Tuska i innych ważnych przedstawicieli jego obozu z Rosjanami w sprawie obchodów katyńskich, przeciw własnemu Prezydentowi. Pana miejsce, Panie Premierze w Smoleńsku, po katastrofie, było w pozycji na baczność, w błocie i ciemności przy ciele Prezydenta, a nie w uścisku Putina. Z tego uścisku już się Pan nie wywinie. Nie zazdroszczę Panu." - A. Fotyga
Komentarze
Pokaż komentarze (4)