"Można też pewnie przypuścić, że ustawa zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego, a on w całej swej powadze, większością sędziów powołanych przez SLD i UW projekt, jeśli tylko będzie mógł, utrąci. I przy okazji dyskusji na ten temat usłyszymy zapewne i o łamaniu praw człowieka, naruszaniu godności i, rzecz jasna, o naruszaniu praw obywatelskich…"
Redaktor Joanna Lichocka na swoim blogu pisze o odebraniu emerytur ebsekom, czyli o postulacie jednoznacznie sprawiedliwym społecznie i ogólnie pewnie słusznym, jednak przy okazji okazało się, że w obiektywnym zapale redaktor Lichocka nie mogła nie uderzyć bezpardonowo w Trybunał Konstytucyjny.
Tak totalnej bzdury, jaką napisała red. Lichocka, po niej się nie spodziewałem. A tu proszę! PiS robi ustawę dezubekizacyjną, skądinąd słuszną ideologicznie, która wiadomo, że może mieć problemy przez Trybunałem, a redaktor Lichocka zawczasu uderza uprzedzająco w TK, żeby uświadomić nieświadomych obywateli, czemu Trybunał ewentualnie (jeśli w ogóle) uchyli ustawę. Nie dlatego, że możliwe, że będzie niezgodna z konstytucją. Nie dlatego, że zapewne PiS, mając w głowie doświadczenia minionych dni, przekonany o słuszności swej misji, mając w głębokim poważaniu obowiązujące prawo, urodzi kolejnego bubla prawnego. Nie! Nie! Nie! Po stokroć NIE!
To układ działa i ma się dobrze. Zagnieździł się w Trybunale Konstytucyjnym i pasożytuje na zdrowym ciele IV RP.
Nieważne, że 6/15 członków TK jest z nadania obecnej władzy. Nieważne, że prezesem Trybunału jest człowiek mający do niedawna poparcie Prawa i Sprawiedliwości. Nieważne, że większość nieprzychylnych decyzji dla rządzącej partii TK podejmował jednomyślnie. To wszystko jest nieważne! Ledwie wczoraj sen. Andrzejewski obarczał układ winą za brak reformy finansów a dziś ustami pani redaktor Lichockiej ogłasza nam się, iż układ w Trybunale blokuje rozliczanie z przeszłością. Ciekawe, jaki komentarz napisałaby red. Lichocka do ustawy autorstwa SLD, obalonej przez Trybunał?
Polecam red. Lichockiej Wikipedię chociażby, gdzie dowie się chociażby, ile razy Trybunał orzekał o niezgodności z konstytucją w latach panowania SLD czy AWS-UW. A później dopiero pisać o układzie w Trybunale.
Nie wiem, jaki Trybunał marzy się red. Lichockiej. Bo jeśli taki, który cicho siedzi i zatwierdza wszystko jak leci, tylko dlatego, że jest to sprawiedliwe społecznie, to przepraszam, ale to nie Trybunał, ale Demokratyczne Państwo uwiera panią redaktor.
Ja marzę o sytuacji, kiedy Trybunał nie odrzuca ustaw PiSu. Nie dlatego, że w jego imieniu decyduje jednogłośnie poseł Gosiewski, lecz dlatego, że PiS tworzy dobre i zgodne z konstytucją ustawy.
Czy to może zbyt wygórowane życzenie?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)