Melwas Melwas
29
BLOG

Wysłać Kurtykę na Karaiby!

Melwas Melwas Polityka Obserwuj notkę 3

Prezes Kurtyka jeszcze dzisiaj rano zapowiadał, że nie ma możliwości, że lista domniemanych agentów wypłynie z IPN. Wieczorem wiemy już, że na liście znajdują się działacze SLD oraz Aleksander Kwaśniewski. Informują o tym opozycyjne media: IAR i "Rzeczpospolita". Poczekamy parę godzin, a już będziemy znali całą listę.

Wydaje się, że Szanowny Pan Prezes po takim zbiegu okoliczności winien wyjechać na wyspy Kanaryjskie i urządzić sobie całkiem sympatyczny urlop - najchętniej bez możliwości powrotu na stanowisko.

Życzę Prezesowi Kurtyce, żeby na tych wakacjach bawił się tak dobrze, że lustracja i popęd do medialnej sławy raz na zawsze w karaibskim słońcu wyparowały mu z głowy. Niech bawi się tam cudownie, niech lustruje kraby, niech sobie tworzy katalogi ziarenek piasku na plaży, niech wreszcie facet się opali i wypocznie, bo widać, że prezesowanie mu nie służy.

Niech tam znajdzie sobie jakiś Instytut, który będzie mógł dowolnie kompromitować. Niech tam udziela sobie wywiadów dla dowolnych mediów, gdy będzie czuł się niechciany. Niech tam wreszcie z należytą starannością służy miejscowym wyspiarskim prezydentom, dyktatorom, naczelnikom i generałom. I niech swoimi zabawkami - teczkami i katalogami bawi się tam, a Polskę pozostawi ludziom odpowiedzialnym.

Ważny to test dla polskiej władzy. Rozumiem, że pan Kurtyka ochrzczony zostanie drugim Wildsteinem - obrońcą prawdy, sprawiedliwości, prawa i intelektualną brzytwą. nakrapianą czystym patriotyzmem. Obiektywnie patrząc, prezes Kurtyka będzie ewenementem na skalę światową - będzie członkiem obozu rządzącego, który w imię interesu własnego środowiska dokonał akt obywatelskiego nieposłuszeństwa. Figura to niesamowita - niemal jak dotknięciem nosem własnego pośladka.

Zdziwiłbym się za to strasznie, gdyby okazało się, że władza w Polsce reprezentuje normalne standardy i człowiek, któremu nie bez jego udziału, zastrzeżone materiały wypływają przez palce. Okrutne byłoby to zdziwienie usłyszeć choćby z ust prezesa Kurtyki, że poczuwa się do odpowiedzialności za chaos, który już nam zafundował. Oj, zdziwiłbym. Ale dziwne mam przeczucie, że wcale się nie zdziwię.

Wystarczy tylko przyklasnąć Prezesowi, który w imię interesów własnego środowiska i własnej popularności omija prawo i strzela z rozkoszną miną naiwnego dzieciaka prosto w głowę ledwo zipiącej lustracji.

Powiedziałbym, parafrazując klasyka, że Kurtyka musi odejść. Ale po co? I tak nie odejdzie, bo za ciepłą ma posadkę. Honor dziś po prostu nie w cenie. 

Melwas
O mnie Melwas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka