Melwas Melwas
51
BLOG

Czego nie powinien, a robi Kaczyński

Melwas Melwas Polityka Obserwuj notkę 21

Jarosław Kaczyński we wczorajszych wypowiedziach i dzisiaj w "Sygnałach dnia" idealnie pokazał, jak bardzo nie rozumie sytuacji. Premier toczy wojnę, broniąc jakiejś mitycznej twierdzy. Problem tkwi w tym, kto atakuje. Premier myśli, że "milionerki" i opozycja. Jednak niestety dla premiera - coraz większa część jego wyborców nie podziela jego zdania.

250 tysięcy pielęgniarek i o wiele więcej lekarzy. Czy po kolejnym dniu strajku w służbie zdrowia można już powiedzieć, że PiS zrezygnował z tego elektoratu. Wygląda na to, że Jarosław Kaczyński już pożegnał się z głosami pielęgniarek, chyba, że dzisiejsze chamskie uwagi względem paru pielęgniarek okupujących URM to jakaś zakamuflowana akcja, mająca na celu zdobycie ich przychylności.

Premier zabrnął w ślepą uliczkę i wygląda na to, że nie ma zupełnie pomysłu jak z niej wyjść, więc zgodnie z przysłowiem, że tonący brzytwy się chwyta, Jarosław Kaczyński używa retoryki, która w ustach polityka rządzącego krajem zyskuje wymiar absurdu. Nieporadność premiera i zdominowanie przez fobie, jakie nękają od lat premiera przybierają takie formy, że panowie Bielan i Kamiński pewnie w głębi serca modlą się, by ich prezes przestał.

Jarosław Kaczyński jednak wcale nie sprawia wrażenia, jakby chciał przestawać. Dzisiaj w "Sygnałach Dnia" i wcześniej, w kilku innych wypowiedziach premier idealnie wręcz przedstawił syntezę tego, co polityk w obliczu protestów społecznych robić nie powinien.

1. Nie powinien obrażać strajkujących:

A nie może być takiej zasady, że z jednymi przestępcami premier rozmawia, a innych poprzez odpowiednie służby wsadza do więzienia.

2. Nie grozić strajkującym: 

Natomiast nie skierowaliśmy jeszcze zawiadomienia o przestępstwie do prokuratury, chociaż prokuratura w zasadzie powinna o tym wiedzieć z mass mediów, ale w pewnym momencie skierujemy, no bo po prostu nie da się tolerować takiej sytuacji. 

Jeszcze raz panu powtarzam, że prawo będzie wyegzekwowane. To jest tylko pytanie, w którym momencie my uznamy, że już trzeba to koniecznie zakończyć.

3. Nie przypisywać strajkującym inspiracji politycznych:

"z poważnym partnerem, a nie z tymi, którzy prowadzą akcję polityczną, nie z SLD". "Z SLD o sprawach służby zdrowia nie będziemy rozmawiać. Będziemy rozmawiać z tymi, którzy rzeczywiście pracowników służby zdrowia reprezentują" - powiedział.

4. Nie być chamem:

No, panie redaktorze, głodówka to nie jest niezjedzenie kolacji. Wybaczy pan, jak będą w stanie głodu przed, dajmy na to, trzy dni czy dwa choćby, to wtedy będzie można mówić o głodówce. Na razie nie zjadły kolacji. To nikomu jeszcze nie zaszkodziło. 

Jak widać Jarosław Kaczyński wyraźnie sobie nie radzi. Widać wyraźnie, że premier nie może choć na chwilę pozbyć się gorsetu walki politycznej, nawet w obliczu strajku pielęgniarek. I takie myślenie może go bardzo łatwo zgubić, bo w sferze medialnej i sferze opinii społecznej - wojnę z SLD, czy PO wygrać może - wojny toczonej tymi samymi sposobami, ale z pielęgniarkami już nie. Ciekawe, kiedy Bielan i Kamiński premierowi to wyjaśnią - może wówczas zmieni się cokolwiek. Na razie zapowiada się, że będzie coraz gorzej.

źródła: "Sygnały Dnia", Onet


 

  

Melwas
O mnie Melwas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka