Melwas Melwas
29
BLOG

Wątpliwości w sprawie CBA...

Melwas Melwas Polityka Obserwuj notkę 0

"Dziennik" ujawnił kulisy akcji CBA ws. Andrzeja Leppera. Czy to prawda? Trudno powiedzieć, bo CBA nie odnosi się do całej sprawy. I mimo słuszności działań mających na celu wykrywanie korupcji, pojawia się kilka wątpliwości.

Art. 19.

1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjno-rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.

2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.

3. Czynności określone w ust. 1 mogą polegać na złożeniu propozycji nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także złożeniu propozycji przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej.

4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.

5. W przypadku potwierdzenia informacji o przestępstwie określonym w art. 2 ust. 1 pkt 1 Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały uzyskane w wyniku czynności z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. W postępowaniu przed sądem, w odniesieniu do tych materiałów, stosuje się odpowiednio przepis art. 393 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego.

6. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób przeprowadzania i dokumentowania czynności, o których mowa w ust. 1. Rozporządzenie powinno, uwzględniając niejawny charakter czynności, określić sposób przechowywania, przekazywania i niszczenia materiałów i dokumentów uzyskanych lub wytworzonych w związku z realizacją czynności, o których mowa w ust. 1, a także określać wzory stosowanych druków i rejestrów.

To artykuł 19 ustawy o CBA, dostępnej na stronach instytucji. To na jego podstawie oficerowie Biura prowadzili działania, opisane w "Dzienniku". I o ile dla mnie, samo rozpoczęcie działań prowokacyjnych (w świetle informacji o możliwej korupcji) nie budzi większych zastrzeżeń, to moją uwagę zwracają przede wszystkim dwie sprawy, które mogą budzić (nie wiem, czy uzasadnione) wątpliwości.

2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.

Ustęp drugi artykułu mówi o tym, iż CBA może dokonać prowokacji przy zgodzie tylko (?) Prokuratora Generalnego. Sprawa ta jest dla mnie nieco niejasna i dość podejrzana. Oto mamy bowiem sytuację, w której Prokurator Generalny i szef CBA są z jednego nadania politycznego - obaj podlegają premierowi. Czy zatem wobec tego, tak niekonwencjonalne (bo przecież nie są to działania zwyczajne) działania, jak prowokacja nie powinny uzyskać aprobaty organu niezależnego, czyli Niezawisłego Sądu. Jeśli dowody są mocne, to przecież sąd nie miałby problemów z udzieleniem zgody na akcję. Gdy decyzje zapadają w gronie jednej grupy politycznej istnieją wątpliwości, co do intencji działań CBA.

To refleksja ogólna. A już konkretnie, jeśli chodzi o sprawę Leppera to:

4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.

Nigdy nie było osławionej działki pod Mrągowem. CBA podstawiło zatrzymanym w piątek współpracownikom Andrzeja Leppera swoich ludzi. To oni przez wiele tygodni udawali biznesmenów, którym zależy na odrolnieniu gruntów. Dla uwiarygodnienia operacji agenci fałszowali pieczątki i podpisy urzędników. Kulisy tajnej akcji CBA ujawnia DZIENNIK.

Czy zatem CBA w tym momencie, jeśli "Dziennik" pisze prawdę, nie złamało ustawy? Jeśli tak, to wygląda na to, że CBA, mimo dobrych (chyba?) intencji po raz kolejny spartaczyło sprawę i naraża się na uzasadnione i przewidywalne ataki przeciwników tej instytucji.

Nie jestem prawnikiem, więc z natury rzeczy nie mogę interpretować tej ustawy jednoznacznie. Dlatego proszę tych, którzy się na prawie znają, o próby interpretacji. Szczególnie, jeśli chodzi o ust. 2. Czy inne służby również nie potrzebują zgody sądu na prowokacje, czy CBA jest tu wyjątkiem?

PS. Do prawników - po ludzku proszę ;)

Melwas
O mnie Melwas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka