Melwas Melwas
86
BLOG

A tu pospolitość skrzeczy

Melwas Melwas Polityka Obserwuj notkę 76

Kiedy na Salonie24 mowa o sprawach wielkich (Powstanie 44, Michnik), to ja pozwolę sobie na małą dygresję, jak najbardziej przyziemną. Prezydent Lech Kaczyński powołał na stanowisko ministra rolnictwa Wojciecha Mojzesowicza. No i powiedzcie mi Państwo, jak te wielkie słowa mogą brzmieć gromko w ustach braci Kaczyńskich, gdy czyny taką małością trącą?

Jak to bowiem jest, że IV RP, która tak nadęta jest od wielkich patriotycznych uniesień, tak podłe dzieci wydaje ze swego łona, by mogły Polską rządzić? Jak to jest, że Lech Kaczyński jedną dłonią opowiada o wielkich czynach i wręcza medale bojownikom o wolność i tą samą ręką przekazuje nominacje na ministra marnemu człowiekowi bez kultury?

Jaką wreszcie ma pamięć IV RP, skoro z taką pompą chwali się swoją pamięcią o tym, co działo się 60 lat temu, a wypadkach sprzed roku raczy nie pamiętać? Lecz warto wydarzenia takie, jak tamte przypominać, by w tym patriotycznym zamęcie nie stracić poczucia równowagi.

----

W imię Boga Wszechmogącego!**
My, Naród Polski,

-----

...Tylko, co by mogło najbardziej uderzyć w was, jakby na przykład od razu wejście i stołek. To trzeba chociaż ze dwa, trzy tygodnie odczekać. Bo to by było handel i to traci się na pozycji też. *

Na przykład ja do ministerstwa nie chcę i nie pójdę, bo to by było tak, Wojtek wyżarł Leppera, aby zostać ministrem. Nie, nie! Bo jeśli ma coś zostać w nas, co było dawno, musimy pewną niezależność zachować.

----

składając Bożej Opatrzności dziękczynienie
za dar odzyskanej niepodległości,
 
-----

Nie, nie szarp od razu. Bo od razu nas zabiją - stołek za stołek, wiesz Tracą ci, co biorą, traci ta osoba, bo jest przekupna, za coś poszła. Nie, poszła z przekonania. Jak uznają, że na czymś się znam, to mogę Ja np. też z początku musiałem sobie w tym PiS-ie wywalczyć pozycję. Przecież ja też miałem Jurgiela przeciwko sobie, Ardanowskiego, a teraz to ich mam w dupie!

----

wdzięczni poprzednim pokoleniom
za ich wytrwałą pracę, poświęcenie i ofiary dla Polski,
zrzuciwszy jarzmo obcej przemocy i komunizmu,

-----

A ja dopiero dzisiaj zaczynam zdobywać taką pozycję ugruntowaną w PIS-ie, nie? Oni mnie potrzebują. Ale to nie było tak od razu. Był taki moment, że Jurgiel się umówił z nimi, że miał być po mnie szefem komisji. A ja mówię do Kaczyńskiego, panie, dobrze mówię, nie jest łatwo, ale zrobię to. Ale panie przewodniczący, panie premierze, ja zaproponuję mojego zastępcę. A on mówi - to nie lepszy minister? A ja mówię - panie premierze albo gramy o tę wieś, albo nie. Krzysiu jest świetny, dobry urzędnik może w ratuszu może gdzieś, ale nie w tych sprawach. On się tak zmieszał, ale mówi - dobrze, zostawiam to wam. To kto ma być? Donata. Nie znam tego Donaty. Ja mówię - bardzo dobry chłopak.

No wiesz, Kuchciński przyszedł, Jurgiel nie przyszedł na komisję, aż się wściekł, ja sobie myślę, kurwa, gnoju, kopiesz pode mną dołki. Ale dzisiaj już jest koniec, już jest po. ...

---- 

zobowiązani do zachowania i umocnienia
niepodległości Państwa Polskiego,
pomni ponadtysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem,

----

Rozmawiałem wczoraj z tym od piłki też. My byśmy go zrobili ministrem sportu, no ale, kurwa, jechał po pijanemu i z tym jest kłopot. Ale jest skłonny, mówi, że mu odpowiada wszystko.

----

pragnąc Rzeczypospolitej silnej prawdą, uczciwością i sprawiedliwością,

----

Natomiast tego sekretarza trzeba się trzymać, bo Lipiński mówi Ja mówię panie prezesie, ja tak uważam, że sekretarz stanu przejdzie spokojnie tak za tydzień, dwa, i nic. Sekretarza nikt nie odwołuje ani nikt bezpośrednio, chyba że tam pójdziesz odpowiadać, to tam trochę się z nimi zetkniesz, a wicemarszałek wystawiony, to będą atakować, no będą atakować jak psy, no to nie ma się co czarować, no.

----

naszą wolność i odpowiedzialność za los
współczesnych i przyszłych pokoleń Narodu
wyrażamy na kartach tej Konstytucji,
która jest najwyższym prawem dla Rzeczypospolitej Polskiej.

***

Czytając stenogramy z "taśm Beger", w otoczce słów z Konstytucji IV RP można się zastanawiać, która IV RP jest prawdziwa. Czy ta z doniosłych przemówień, w których gotuje się moralność, patriotyzm i patos, czy ta zupełnie przyziemna, wśród wulgaryzmów Mojzesowicza. I jak to wreszcie jest, czy IV RP w pigułce, to streszczenia relacji z obchodów kolejnych rocznic Powstania Warszawskiego, czy może stenogramy rozmowy Renaty Beger z dwoma ministrami?

Inną zupełnie kwestią jest to, w jak idiotyczny sposób PiS wystawia się na ciosy. Mając zapewne nad podorędziu dziesiątki równie niekompetentnych ludzi na stanowisko ministra, wybiera właśnie skompromitowanego Mojzesowicza, który przecież w międzyczasie, przy pierwszym lepszym kryzysie PiS opuścił. Wybiera człowieka, który z dziecinną wręcz łatwością może stać się idealnym celem, uzasadnionych zresztą ataków. A wszystko to w imię tego, by dać pstryczka w nos Andrzejowi Lepperowi. I to wszystko czyni "wielki strateg" - Kaczyński? Widocznie wielkość w naszych czasach niezmiernie skarlała.

No i mili Państwo, w czym w końcu ta IV RP lepsza jest od III? I czy IV istnieje w ogóle, bo coraz częściej mam wrażenie, że jej orędownicy tutaj i u władzy co innego mają na myśli.

*fragmenty Taśm Beger, cytaty jak najbardziej subiektywnie dobrane

**Inwokacja do Konstytucji IV RP.

(wersja troszkę zmieniona)

Melwas
O mnie Melwas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (76)

Inne tematy w dziale Polityka