49 obserwujących
385 notek
392k odsłony
78 odsłon

Z wizytą u Rzecznika Praw Obywatelskich

Wykop Skomentuj6

Czy intensyfikacja współpracy Fundacji Paradis Judaeorum z Rzecznikiem Praw Obywatelskich pomoże zrealizować cele akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu”?

Dr Janusz Kochanowski stanowi szlachetny wyjątek na tle stosunku najwyższych urzędów Rzeczypospolitej do naszej inicjatywy na rzecz przywrócenia pamięci o Witoldzie Pileckim. Już 22 stycznia 2008 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wsparł swym autorytetem akcję „Przypomnijmy o Rotmistrzu”. Dziś, kiedy wiele osób przekonało się, że jej owoców nie udało się ani upartyjnić, ani obrócić wniwecz, są powody, aby z ostrożną nadzieją spojrzeć w przyszłość.

W dniu wczorajszym, na specjalne zaproszenie pana Janusza Kochanowskiego udałem się do siedziby Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej w Warszawie. W trakcie naszej rozmowy usłyszałem daleko idące deklaracje wsparcia i konkretnej pomocy w „przypominaniu o Rotmistrzu”.

Z satysfakcją odnotowuję opinię Pana Rzecznika – w pełni zbieżną z tym, co w ciągu ostatniego półtora roku nie raz powtarzałem - iż w sferze symbolicznej, w sferze pamięci, zaniedbania ostatniego dwudziestolecia są wprost zastraszające.

W trakcie omawiania spraw bieżących poruszyliśmy temat kontynuacji działań zapoczątkowanych na arenie Parlamentu Europejskiego przez panią Hannę Foltyn-Kubicką oraz grupę polityczną Unia na Rzecz Europy Narodów. Poinformowałem Pana Rzecznika, iż w ostatnim czasie uzyskałem deklaracje wsparcia dla promowanego przez nas projektu 25 maja - europejskiego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem, ze strony takich eurodeputowanych jak prof.Jerzy Buzek i dr Marek Migalski.

Spotkanie miało w gruncie rzeczy charakter roboczy i stanowiło raczej inaugurację nowego etapu współpracy oddolnej inicjatywy społecznej z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Z tego względu nie sposób było poruszyć wszystkich tematów.

Zastanawialiśmy się wspólnie m. in. nad przyczynami, dla których Instytut Pamięci Narodowej zwalcza naszą akcję społeczną, i to pomimo złożonej dawno temu przez Jana Żaryna (za wiedzą i zgodą Janusza Kurtyki) oficjalnej deklaracji poparcia. Pan Rzecznik pomagał mi również zrozumieć, dlaczego Prezydenta Rzeczypospolitej oraz premiera i członków naszego rządu, w sprawie Rotmistrza, nie było stać nawet na to, co uczynił Prezydent Republiki Czeskiej.

Dziękując wszystkim wspaniałym osobom, które od dawna (i od nie tak dawna) angażują się w akcję „Przypomnijmy o Rotmistrzu” („Let’s Reminisce About Witold Pilecki”), mogę uczciwie powiedzieć: pomimo zawirowań ostatnich miesięcy, mamy dziś więcej powodów do ostrożnego optymizmu. Zwykli obywatele, którzy na polu społecznym próbują być aktywni nie tylko wtedy, gdy trzeba egzekwować słuszne prawa, ale i wówczas, gdy wiąże się to z poświęceniem czasu i energii na zadość-czynienie Wielkiemu Zbiorowemu Obowiązkowi, z większą nadzieją mogą spojrzeć w przyszłość.

Sami oceńcie, czy to „tylko”, czy „aż” tyle.

Dokumentacja akcji „Przypomnijmy o Rotmistrzu” w materiałach publikowanych od stycznia 2008 r. pod adresami:

www.michaltyrpa.blogspot.com

oraz

www.witoldsreport.blogspot.com

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale