A to z prostej przyczyny: dodatkowe pieniądze dla rodziny mającej dzieci w wieku kilkunastu lat prawdopodobnie nie wpłyną w żaden sposób na demografię. Jeśli w rodzinie jest przykładowo dwoje dzieci w wieku 12 i 14 lat, pieniądze oczywiście się przydadzą ale bardzo wątpliwe żeby skłoniły rodziców do rozważań o następnym dziecku.
Program może być skuteczny w odniesieniu do rodziny, która ma już jedno małe dziecko ale obawia się czy daliby radę się utrzymać gdyby urodziło się drugie. Albo też dla młodych par które odkładają dezycję o dziecku z powodów ekonomicznych. Jeśli pensja nie wystarcza na wynajem mieszkania, spłatę kredytu czy też zaspokojenie podstawowych potrzeb to te 500 zł może mieć bardzo istotne znaczenie i przyczynić się do bardziej optymistycznego planowania przyszłości, w tym planów powiększenia rodziny. Ale dotyczny to głównie rodzin młodych, z najwyżej kilkuletnim stażem. W praktyce wypłacanie pieniędzy rodzinom mającym dzieci w wieku powyżej 6-7 lat będzie miało bardzo słaby efekt demograficzny.
Tymczasem jakieś 2/3 pieniędzy w ramach programu 500+ będzie wypłacane rodzinom mającym dzieci w wieku 7-18 lat. Ile z tych rodzin zdecyduje się na kolejne dziecko ?
Z tego punktu widzenia lepiej byłoby przeznaczyć część tych pieniędzy na przedszkola, lepszą opiekę pozalekcyjną dla dzieci z młodszych klas, sfinansowanie ulg dla przedsiębiorców przyjmujących do pracy kobiety po urlopie macierzyńskim i wychowawczym. Budżet mógłby np. opłacać takim kobietom ubezpieczenie przez rok po powrocie do pracy, co spowodowałoby że byłyby bardziej konkurencyjne na rynku pracy.
Koszty programu 500+ są ogromne i w razie jakiegoś poważnego kryzysu gospodarczego mogą wysadzić w powietrze polski budżet. Przecież cały ten program będzie finansowany z zagranicznych kredytów. Wtedy nie tylko rodziny z dziećmi nie dostaną żadnych pieniędzy ale i ZUS może szlag trafić. Wszelkie programy tego typu można robić kiedy ma się nadwyżkę w kasie, a nie deficyt na 55 mld rocznie.
Dla pełnej jasności, uważam, że rodziny wychowujące dzieci wnoszą dla społeczeństwa istotną wartość, która powinna być doceniona. Wychowanie dziecka to ogromny wysiłek ale i koszty. Z pracy nowych obywateli, których ktoś wychował korzysta zaś całe społeczeństwo. Nie jest zatem tak, że dzieci to wyłącznie prywatna sprawa ich rodziców i tylko oni powinni się martwić o ich dostatek. Państwo powinno im w tym pomagać. Powinna to być jednak pomoc rozsądna, dobrze wyliczona i skuteczna. Zamiast tego mamy do czynienia z pomocą niezwykle rozrzutną, w pewnych aspektach mało skuteczną, która bardzo mocno nadwyręża budżet państwa.



Komentarze
Pokaż komentarze (127)