mesko mesko
519
BLOG

O czym zapomina gen. Polko?

mesko mesko Polityka Obserwuj notkę 5

Według ustaleń biegłych na taśmach z rejestratora Tu-154, w gronie 17 osób, których głosy wyodrębniono nie ma gen. Andrzeja Błasika. Podważa to główne tezy raportów MAK jak i komisji Millera m.in. o naciskach zwierzchnika Sił Powietrznych na pilotów. Czy nie jest tak, że Rosjanie bardzo chcieli usłyszeć w kabinie głos polskiego generała, bo dzięki temu jakakolwiek dyskusja na temat ewentualnej winy strony rosyjskiej nie miała już sensu?
Dla Rosjan wygodnym było „udowodnienie”, że to naciski pijanego polskiego generała były przyczyną katastrofy, bo wtedy nie ma szuka się winnych po stronie rosyjskiej, choćby w pracy kontrolerów na wieży w Smoleńsku. Nie dziwi mnie więc, że takie sugestie zawarte zostały w raporcie pani Anodiny. Ale bulwersuje mnie, że polscy „eksperci” lotniczy, często byli wojskowi, tak ochoczo oceniali generała Błasika i całą załogę tupolewa, choć dowody – jak się dziś okazuje – były mizerne jeśli nie żadne. Taka sytuacja nie byłaby do pomyślenia w żadnym szanującym się kraju: w USA na przykład do upadłego broniono by honoru oficera USArmy. Tymczasem w Polsce osądzono go zanim jeszcze zakończyło się śledztwo. I to – jako żołnierza – boli mnie najbardziej.

http://adamzawadzki.salon24.pl/383822,gen-roman-polko-bunt-na-pokladzie-prokuratury-jest-niebezpieczny

 

Generał Polko ma rację. Honoru polskiego generała Polska powinna bronić do upadłego. Pan generał Polko zapomina jednak, że polskie wojsko ma twarz Dukaczewskiego. Szefa WSI- organizacji mafijnej, której członkowie już dawno powinni za swoje działania na szkodę Rzeczpospolitej oglądac świat w kratkę, a nie nadawać kształt polskiej polityce poprzez swoich mentorów w postaci kłamców pokroju Komorowskiego (Komorowski kłamał przed prokuratorem w sprawie Sumlińskiego).

Pan generał Polko zapomina, że na czele prokuratury wojskowej stoi człowiek, który trepem został w stanie wojennym. W wolnej Polsce miejsce takiego człowieka jest poza jakimikolwiek urzędami panstwa. Tyle, że to musiałaby być naprawdę wolna Polska.

Pan generał Polko zapomina, że w dzisiejszej Polsce urzędy i ważne w państwie funkcje sprawują ludzie zakorzenieni mentalnie i powiązani z rosyjskimi władzami i służbami. Tacy ludzie jak urzędujący prezydent, tacy ludzie jak np. Edmund Klich, czy też cała rzesza funkcjonariuszy medialnych pokroju Osieckiego powtarzających tezy generałowej Anodiny niczym mantrę. Na przekór faktom. Wbrew logice.

Panie generale czy ludzie szkoleni przez GRU mają bronić honoru polskiego generała? Dopóki nie runie układ ukształtowany przez ludzi WSI będących de facto ludźmi Rosjan poubieranych w polskie mundury, dopóty polskie państwo nie będzie broniło honoru oficera polskiego. Czas odrąbać to długie ramię Moskwy. Inaczej to ramię nas zmiażdży.

 

 

mesko
O mnie mesko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka