Moja subiektywna ocena wizerunku kandydatów w debacie prezydenckiej 05.05.2015
Duda, Jarubas- sztywne manekiny wygłaszający PRowsko swoje formułki (nie oceniam samej treści tych formułek),
Ogórek-w miarę naturalna, stonowana. Zaimponowała mi, znajomością Konstytucji, kiedy ripostowała Ziemcowi, że Prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych na wniosek ministra obrony,
Palikot- śmieszny z tym swoim stawianiem siebie w kontrze do całej reszty kandydatów,
Kukiz-troche zagubiony w tej debacie, brakło mi spójności jego stanowiska
Korwin- jak Korwin niczym specjalnie nie zaskoczył (no może z wyjątkiem wypunktowania JOWów), wizerunkowo nie zyskał ani nie stracił,
Braun- pokazał inne, dotychczas w mediach pomijane aspekty, o których praktycznie w mainstreamie cisza. Przyszedł powiedział, co mial do powiedzenia. Może za dużo razy powtarzał o chrzcie Polski. Wystarczyło powtórzyć dwa razy,
Tanajno-też sztuczny, chociaż emocjonalny,
Kowalski-autentyczny, rzeczowy,
Wilk-jak dla mnie zdecydowany zwycięzca wizerunkowy tej debaty. Autentyczny, rzeczowy, spójny
A po debacie, kiedy Ziemiec zapowiedział, że teraz nastąpi debata o debacie powiedziałem do żony:
"A teraz będą ludziom tłumaczyć, co przed chwilą zobaczyli w telewizorze..." i poszedłem spać.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)