W łodzi zakazano używania worków foliowych.
Argumentowano między innymi tym, że"taka torebka rozkłada się nawet 400 lat". Dziwne, bo jak pamiętam lekcje w podstawówce, to czas rozkładu wynosił wtedy 1000 lat, a i dziś na którymś kanale padła liczba 500. w sumie nie ważne: i tak dużo. I nawet ja nie mam zamiaru temu zaprzeczaś.
Ciekawi mnie tylko, czy decyzję tą poprzedziły jakie ekspertyzy określające co dla środowiska jest bardziej szkodliwe: wysypiska z workami (lub ewentualnie spalanie), czy dodatkowe zużycie benzyny (worki papierowe zajmują więcej miejsca). No więc jak: na huuuraaaa jesteśmy ekologami, czy jakieś badania w tej materii były znane radnym.
Onet napisał też: "Zakaz dotyczyć ma torebek o grubości mniejszej niż 0,1 milimetra." Co będzie gdy użyjemy torby o grubości 0,2; 0,15; czy nawet 0,11mm? Poza tym: kto i jak będzie to sprawdzał?
A może chodzi o coś innego:
Gdy ludzie zobaczą, że tak naprawdę socjalizm ogranicza ich wolność, to powiedzą czerwonym i zielonym (niezależnie od wyznawanej religii:D) dość.
Może tak naprawdę tylko o ośmieszanie idei chodzi.
Czego sobie i Państwu życzę!
Mietek


Komentarze
Pokaż komentarze (7)