Gorące tematy:

6 obserwujących
75 notek
89k odsłon
3903 odsłony

PIS w MONie. Próba merytorycznego bilansu.

Wykop Skomentuj131

Jak ten czas leci! Równo 4 lata temu trwała jeszcze kampania wyborcza i PIS, jeszcze jako partia opozycyjna, ostro krytykował stan armii i przedstawiał swoje propozycje działań naprawczych. Krytykowano oszczędzanie na armii, niewydolny system dowodzenia, zmniejszanie się rezerw osobowych, zbyt wolną modernizację techniczną, niewłaściwą dyslokację wojsk i  słabe wyniki przemysłu obronnego. Proponowano podniesienie wydatków na obronność do 2,3% PKB, powiększenie armii do poziomu 120 000 żołnierzy, reformę systemu dowodzenia i systemu zakupu sprzętu, radykalną rozbudowę obrony terytorialnej itp. Zapowiadano też starania o ulokowanie w Polsce 2 brygad wojsk USA.   

Ile udało się zrealizować z tych planów? Czy dziś armia jest silniejsza niż przed 4 laty? Co jest sukcesem, a co porażką działań PIS w MONie? Zanim przejdziemy do oceny, którą zawrę głównie w podsumowaniu, ustalmy najpierw fakty, bo te zazwyczaj są pierwszą ofiarą medialnych wojen toczonych między zwolennikami i przeciwnikami rządu. 

  

Budżet MON  

 W bieżącym roku MON ma do dyspozycji ponad 44 mld zł. To ponad 12 mld zł więcej niż jeszcze 4 lata temu. Budżet MON  wzrósł więc o ponad 37%. Te 12 dodatkowych mld zł to równowartość ponad 20 samolotów F-35, 300 armatohaubic Krab czy 15 tys. rakiet Piorun. 


 Tabela 1.  Budżet MON (w tys. zł) image
* bez wydatków związanych z zakupem samolotów F16 
** Zgodnie z danymi NIK 
*** w odniesieniu do bieżącego roku z założeniem pełnego wykorzystania środków na obronność przez inne ministerstwa (odpowiadają one za wydatkowanie ok 1% środków na obronność)

(źródło: NIK)

  

Ten wzrost wydatków obronnych miał dwie zasadnicze przyczyny. Pierwszą z nich był wzrost PKB Polski co automatycznie podnosiło poziom budżetu na obronność (określonego w ustawie jako % PKB). Druga przyczyna to decyzje polityczne podejmowane w tym okresie. Najpierw, jeszcze prezydent Komorowski podpisał ustawę podnoszącą wydatki na MON z 1,95%  do 2% PKB począwszy od 2016 roku. Potem, już nowy parlament podjął decyzję o tym, że te 2% będą się odnosiły do PKB z roku bieżącego a nie poprzedniego. Zdecydowano też o stopniowym wzroście wydatków na armię począwszy od 2020 roku aż do 2,5% PKB w 2030 roku. Posiadając dane dotyczące PKB w poszczególnych latach można łatwo obliczyć, że gdyby nie wzrost gospodarczy od 2015 roku to tegoroczny budżet MON byłby 8,7mld zł mniejszy niż w rzeczywistości. Gdyby nie decyzja o zwiększeniu wydatków z 1,95% do 2% to budżet byłby mniejszy 1,1 mld zł, a gdyby nie decyzja o przyjęciu za podstawę obliczeń danego roku bieżącego to MON nie wzbogaciłby się o 2,4 mld PKB. Jak widać więc, największe znaczenie dla wzrostu budżetu MON miał wzrost gospodarczy. 

 Ale budżet zapisany w ustawie to jeszcze nie wszystko. Trzeba jeszcze te pieniądze wydać. W 2013 roku, a wiec tuż przed zajęciem Krymu przez Rosję, nie wykorzystano ponad 10% pieniędzy należnych wojsku. Tymczasem w okresie rządów PIS wykorzystywano systematycznie powyżej 99,5% budżetu MON. Dwukrotnie zdarzyło się natomiast, że wydano więcej środków niż pierwotnie planowano. Najpierw, w 2014 roku, za rządów PO, gwałtownie zwiększono wydatki na zbrojenia w związku z wojną Ukraińsko – Rosyjską. Drugi raz przekroczono pierwotne plany w 2018 roku gdy wzrost PKB i dochody budżetu państwa znacznie przekroczyły założenia budżetowe, a jednocześnie pojawiła się silna presja USA na  wydatkowanie co najmniej 2% na obronność. I faktycznie rok 2018 był pierwszym rokiem gdy Polska realnie wydała na cele obronne 2% PKB z tego roku. 

 

Tabela. 2 Struktura wydatków MON (tys. zł)image
(źródło: NIK) 

 

Wydanie dużych pieniędzy to jednak też nie wszystko. Ważna jest też struktura wydatków. Na szczęście i tu widać korzystne tendencje. Dane NIK pokazują, że udział wydatków majątkowych w wydatkach MON stale rośnie, natomiast udział rent, emerytur i pensji stale spada. Są to bardzo korzystne tendencje. Pozwoliły one na  zwiększenie wydatków majątkowych z 7,4 mld w 2015 roku aż do 12,8 mld w 2018r (wzrost o ponad 70% w 3 lata). Nie jest więc prawdą, że wzrost wynagrodzeń żołnierzy lub zwiększanie ich liczby negatywnie odbija się na stanie wyposażenia armii. 

  

Kadry 

Polityka kadrowa była chyba najczęściej krytykowaną sferą działalności MON w ciągu ostatnich lat. Faktycznie, zmiany kadrowe, szczególnie wśród dowódców wyższych rangą, były dość głębokie.  Do lutego 2017 roku zmiany personalne w Sztabie Generalnym objęły 90% stanowisk dowódczych, a w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych – 82%. Wymieniono też  większość dowódców brygad Wojsk Lądowych. Zakres tych zmian i sposób ich przeprowadzania budził wiele silnych emocji. Opozycja i zwalniani generałowie oskarżali Macierewicza o promowanie lizusostwa i niekompetencji. Stronnicy rządu mówili natomiast o konieczności usunięcia ludzi nieudolnych i tych którzy zaczynali służbę w LWP. Emocje ustały dopiero po objęciu sterów w MON przez ministra Błaszczaka. Wprowadził on inny, bardziej koncyliacyjny  styl zarządzania, znacznie zmniejszył tempo zmian kadrowych, a wojskowi których powoływał na stanowiska zazwyczaj cieszyli się dużym szacunkiem innych żołnierzy. 

Wykop Skomentuj131
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo