28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  583   0

Fachowe opinie o rządzie PiS: - Szkoda, że właśnie padają,

bo wydaje się, że w dziedzinie zarządzania gospodarką mają pewien potencjał, który nie został w pełni wykorzystany. Parę ryzykownych pomysłów się sprawdziło, np. manipulacja kursem złotego - wstępnie krytykowana, ale tu rzeczywiście im się udało w pełni skonsumować wzrost gospodarczy. Rozdzierającemu koszulę Balcerowiczowi najwyraźniej zabrakło wyobraźni.

Dochodowość rezerw podwyższyła się do 4,2 proc. Silna aprecjacja złotego w ogóle nie miała wpływu na zdolności NBP. Podejmują dosyć niekonwencjonalne działania, ale chyba to jest pora, że powinien to poczuć klient indywidualny. Właśnie wtedy, gdy Jarosław Kaczyński przestanie być premierem... 

Na szybko, po wysłuchaniu dzisiejszej oceny NIK z wykonania ustawy budżetowej: A jednak niezły rząd. Poradził sobie z kilkoma strukturalnymi barierami, które dotychczas niemal uniemożliwiały konsumpcję aktualnego wzrostu gospodarczego - np. po raz pierwszy od lat NIK nie miał żadnych zastrzeżeń do jakości raportów finansowych głównych dysponentów środków budżetowych. NIK stwierdził, że pisali prawdę, to jest, że ich raporty stanowiły rzeczywiste sumy dysponentów 2-go i 3-go szczebla, stwierdzone na poziomie kontroli szczegółowych.

Kto nie czytał tekstu Jadwigi Staniszkis sprzed kilku lat, o 1/3 budżetu "wyprowadzanego" za pomocą rozmaitych agend, ten nie rozumie, jak wielka to zmiana. Walka z korupcją na najwyższych szczeblach PiSowi rzeczywiście wyszła. Gorzej już na niższych szczeblach. Ten raport NIK jest rzeczywiście zadziwiający, jak ktoś studiował poprzednie. Oni chyba - z cala ostrożnością to powiem - właśnie uciekają od pułapki III świata. A raczej wyprowadzili Polskę z tej pułapki, i sami tego nie zauważają.
Wszystko, co wyżej, to były luźno dobrane cytaty z artykułu boguty. << link.

Prawdziwi znawcy na ogół starają się wypowiadać bardzo ostrożnie, unikają sensacji. Pani boguty zwróciła moją uwagę, na swoją opinię tym zwrotem: 

„ … wyprowadzili Polskę z tej pułapki, i sami tego nie zauważają”. 

Jak to, nie zauważają? Zauważają, wiedzą, co robią i to bardzo szerokim frontem. Wyjście z tej pułapki nie jest możliwe jednym prostym unikiem, tu jest potrzebna bardzo poważna strategia. Jest bardzo prawdopodobne, że efekty tego działania mogłyby być silniejsze, gdyby ten rząd miał większą swobodę manewru. Ale jej nie miał. 

Jest wiele argumentów na rzecz mojego poglądu. PiSowska ławka rezerw kadrowych młodych, niekiedy wybitnych specjalistów jest znakomita. To ci młodzi w ministerstwach powoli zaczęli przebijać te rury, których rzekomo nie da się odetkać. Ten rząd przeprowadził chyba kilkadziesiąt różnych reform, o których mało kto wie, niektóre z nich jako tako przebiło się do opinii publicznej i to dopiero wtedy, gdy, różne "intrygi" próbowały ukręcić tym zmianom łeb. Aby tylko zaznaczyć, że tak jest, podam kilka przykładów: 

Przykład A - Działalność Pani Streżyńskiej w sprawie rynku telekomunikacji. Tej dziewczynie udało się naprawdę złamać monopole na tym rynku, powiodło się urynkowienie tego kawałka polskiej przestrzeni gospodarczej.Taki sukces nie byłby możliwy w pojedynkę. Pani Streżyńska nie mogłaby zrealizować tego zamiaru, bez bardzo mocnego wsparcia ciężką harówą sporego zespołu ludzi, którzy pracowali z nią, nie było to do osiągnięcia, bez bardzo mocnego wsparcia politycznego, wyczuwam, że nawet na poziomie premiera. Faktycznie Pani Anna Streżyńska pokonała kartel France Telecom. Przełamała dzieło pana Kulczyka w sferze korupcji prywatyzacyjnej, na dużą skalę. Miałem wątpliwą przyjemność wysłuchania w Genewie zwięzłej recenzji bankowej, na temat tej transakcji. Kropka. Ale jednak komentarz - czy takie reformy robi rząd socjalistyczny? Jest to cholernie prawicowa reforma, polegająca na uwolnieniu rynku. Dopiero teraz kropka, szlus. 

Przykład B - To samo można by powiedzieć o resorcie Pani Gęsickiej. Zakres jej dzieła dotyczący przestrzeni, którą nawet nazwać w blogu trudno. Jest to w praktyce całkowita przebudowa systemów i urządzeń administracji państwa w zakresie zarządzania relacjami pomiędzy budżetem Polski, a budżetem Unii Europejskiej. Nie umiem powiedzieć, czy można coś takiego zrobić lepiej, można krytykować mój pogląd, ale naprawdę wątpię czy ktoś mógłby tę robotę zrobić lepiej od Pani Gęsickiej. Jest to robota mało spektakularna, trudno ją chwalić w mediach, ale racjonalizacja i optymalizacja tego kawałka polskich systemów państwowych po kilkunastu latach wydawała się już prawie niemożliwa do realizacji. Mało kto domyśla się, jakie olbrzymie pokłady korupcji zostały unieszkodliwione, zmarniały już, chyba na dość długo. A jest jeszcze chyba drugie tyle do zrobienia. A zniszczyć ten efekt nie będzie takie łatwe. Na szczęście. 

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale