28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  380   0

Tajemnicze słowo UKŁAD.

Przypomina to szarpanie ścierwa przez stado sępów. Szarpią duże ptaszyska i małe, każdy porywa swój strzęp i w nogi. Ciche wspieranie tej demoralizacji, stwarzanie okazji dla drobnych przekrętów, tworzenie luk prawnych, celowe psucie prawa, roztaczania różnych parasoli ochronnych, przyzwoleń, różnych form koncesjonowania dla wybranych, jest świadomą formą działania każdej doświadczonej oligarchii lub mafii politycznej. Im więcej kaprawych interesów, tym lepiej. Proste przysłowie to objaśnia:

W mętnej wodzie... 

Bardziej zaawansowaną formą tego przysłowia jest

"Twierdzenie Michaela o statusach"

Oligarchia zainteresowana jest wspieraniem rozwoju szarej strefy w której mogą działać  beneficjenci wszystkich  patologii w Państwie. Szara strefa rozbudowywana jest z zamiarem wyparcia, a nawet zniszczenia klasy średniej, tej, która jest fundamentem demokracji w zdrowej gospodarce wolnorynkowej. 

Jest to poważny problem dla prokuratorów. Szukają nie tego co trzeba, szukają jednej zorganizowanej grupy, szukają jednego mafiozo. Capo di tutti capi. Prokuratorzy chcą odkryć strukturę organizacyjną, której w rzeczywistości nie ma. 

 

To jest pierwsza ściema układu platformy z lewicą i demokratami

Krzyczą:

- Nie znaleźliście jednej, wielkiej mafii, to znaczy że żadna mafia nie istnieje.

I wniosek dla służalczej propagandy:

- PiS to oszołomy, cierpiące na spiskową wizję dziejów.

 

W rzeczywistości jest kilka albo kilkaset różnych grup i każda pracuje w innym składzie i patroszy interes w zupełnie inny sposób. Jest to jedno z najważniejszych oszustw politycznych oligarchii prezia, wmawiających Polakom, że "rzekomy układ" nie istnieje. Jestem zdania, że pierwszym dowodem przynależności do układu trzymającego władzę jest gadanie, że on nie istnieje. Dobrze wykształcony prawnik lub polityk, musi o tym wiedzieć, przewidywać i liczyć się z tym zjawiskiem. Nawet bagatelizowanie potencjalnego zagrożenia skutkami takiego zjawiska, jest dowodem działania w złej wierze

 

Proszę wyobrazić sobie szyderczy śmiech posła Kalisza na sali sejmowej:

- Ukłaaad, buaahahaa? Czyste oszołomstwo!

I wysoko uniesioną brew Julii Pitery, bliskiej partnerki Janusza Kaczmarka w zaciętym tropieniu układu warszawskiego. Widocznie jakieś porachunki pomiędzy gangami, tak bym to mógł zinterpretować. Pani Julia jest dziwnie wierząca tylko w ten jeden układ, w inne nie wierzy aaabsolutnie. Dziwne, że pani Julia tak zapamiętale ściga układ, który już z Polski wyjechał. Ale Ministerstwo Ochrony Mafii, rzeczywiście jest bardzo selektywne. Oddział układu warszawskiego ds. przekrętów paliwowych jakoś umknął uwadze, tylko Stokłosa oberwał. Zapewne jako gangster niezrzeszony. W głowie mu się przewróciło.

 

Oligarchia kontroluje życie gospodarcze w całym kraju i nadzoruje różne stada płotek oraz poważniejsze grupy przestępcze, które swoją masą tworzą zasłonę dymną, są ŚCIEMĄ. Podejmowanie czynności procesowych, przeciwko zasłonie dymnej, przeciwko ściemie jest dokładnie tym, na czym oligarchii układu trzymającego władzę zależy. Od tego był Janusz Kaczmarek. Aby sprawiać radość kolejnymi fałszywymi sukcesami. Ujawnianie i karanie każdego przestępstwa jest pożyteczne, ale z punktu widzenia walki z układem, jest uderzeniem w próżnię.

 

Takie sposoby maskowania draństwa znane są chyba od miliona lat, jako forma korumpowania całych systemów administracji państwowej. Zna je historia starożynej Grecji, Rzymu, Chin. Zna je historia Europy. Chcąc zrozumieć na czym to może polegać, bardzo polecam ciekawe opracowania, o historii neapolitańskiej camorry, istniejącej już od paru setek lat. Ksiażki te są dostępne w języku polskim.

 

Polscy oligarchowie prawdopodobnie czytali je w dzieciństwie, razem z historią WKP(b) w skróceniu i realizują ten wzór dokładnie. Można wiele dowiedzieć się o historii gospodarczej III RP, czytając historię camorry. Z bardzo wielką dokładnością. Nawet sposób wykorzystania art. 335 kpk, przez polskich przestępców jest dokładnie opisany w historii camorry. Polskie procedury zawierają "odpowiednie" błędy, które umożliwiają wykorzystanie tego artykułu zgodnie z instrukcją camorry.

 

Wydziały przestępczości zorganizowanej Prokuratur Okręgowych nie walczą ani z mafią, ani prawdziwą przestępczością zorganizowaną. Artykuł 258 kk i praktyka jego stosowania pozwala nawet bardzo drobną działalność przestępczą traktować jako przestępczość zorganizowaną. Jest to łatwe, bo prawie każda ludzka działalność jest zorganizowana i jest zazwyczaj zespołowa. Przypuszczam że prokurator Janusz Kaczmarek, ze swojego stołka mógł w ten sposób paraliżować walkę z przestępczością zorganizowaną. Teraz prawie każdy złodziejaszek ma "dobity" art 258 kk. A jak ich trzech złom kradło, to już mafia nie do wyjęcia.

Lubię to! Skomentuj66 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale