28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  106   0

Rozważania o "układzie"

Przyjmijmy, że aktualna sytuacja Rzeczpospolitej jest stanem równowagi systemu ustrojowego III RP.

Patologicznej równowagi, zgoda, ale jednak równowagi.

 

 

Rozważania o "układzie" – Część I


Rzeczpospolita jest układem, zanurzonym w polach sił, w stanie równowagi. Ta metafora może być wykorzystana jako namiastka modelu, gdy będziemy pamiętali, aby analizowany katalog rodzajów sił, odzwierciedlających różne interesy i oddziaływania istniejące w Polsce, był w miarę kompletny. Podam "jednowymiarową" ilustrację:

Idea Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW)  jest sprzeczna z interesem oligarchii partyjnych, dlatego te oligarchie są źródłem sił stawiających opór, skierowany przeciwko zamiarowi wprowadzenia JOW. Jest to rzeczywiście układ „jednowymiarowy”, bo mamy dwie przeciwstawne sobie siły.
Co ciekawsze jednak, brak JOW jest czynnikiem wspierającym dalszą oligarchizację systemów partyjnych. Dziura w systemie ustrojowym, polegająca na braku JOW, jest jednak źródłem innych sił, skierowanych przeciwko proponowanej zmianie. Bardzo ważna uwaga: Ten mój tekst nie jest poświęcony JOW. Jestem zwolennikiem JOW. To prawda. Ale jestem pewien, że reforma polegająca tylko na zmiania JOW, nie wystarczy, to stanowczo za mało, a może nawet dać kiepskie efekty.JOW jest tylko przykładem, wskazującym na konieczność naprawy całego systemu, ordynacja wyborcza jest tylko jedną z części całego układu. To jest tak jak przy naprawie samochodu. Usunięcie luzów kierownicy zazwyczaj nie wystarczy. Konieczne jest sprawdzenie hamulców, może jeszcze warto się zastanowić nad uruchomieniem silnika, paliwem, warto też wyjechać z garażu. JOW jest elementem większej całości, a ja teraz pokazuję te związki, też nie wszystkie.Pokazuję jak myśleć, chcąc skutecznie naprawiać Rzeczpospolitą.  
Dla podkreślenia tego, że nie posługuję się modelem fizycznym, a świadomie korzystam z metafory, podam, że wyobrażam sobie przykładowe pole sił, jako zespół zjawisk społecznych albo reakcji psychologicznych:
przyzwyczajenia wyborców, elementów tradycji, ugruntowywania się różnych intuicyjnych kryteriów wyborów obywatelskich, wzmacnianych brakiem doświadczeń i skojarzeń z JOW. Typowy lęk przed zmianą, nie związany z interesem oligarchii partyjnych.
Jest to rzeczywiście inne źródło pola sił, niezależnych od oporu oligarchii partyjnych – wywołanych wyłącznie przez sam fakt istnienia tej DZIURY. 

Naturalny opór przeciwko zmianie.
W ten sposób układ staje się "dwuwymiarowy". Pokazuje to kierunek dalszych poszukiwań:
Wystarczy przystąpić do dokładniejszej analizy, a zaraz widać konieczność powiększenia wymiaru analizowanej przestrzeni. Dodawanie kolejnych wymiarów może być zrealizowane w procedurze iteracyjnej. Moim celem nie jest jednak skompletowanie modelu, przydatnego do konkretnych obliczeń, ale wypracowanie intuicji, ułatwiającej porządne postawienie problemu i dalszego poszukiwania oczekiwanego rozwiązania.

Pytanie:
Czy istnieją w przestrzeni Rzeczpospolitej inne interesy, niezależne od wyżej pokazanych, które są źródłem sił przeciwnych inicjatywie wprowadzenia JOW?
Jeśli tak, to "układ" należy uzupełnić o jeszcze jeden wymiar. Problem tej niezależności jest istotny, bo uzasadnia powiększenia ilości wymiarów – w każdym kolejnym kroku procedury iteracyjnej.

Dlaczego?
Zlikwidowanie oligarchii partyjnych, razem z ich interesami, nawet przy pomocy trucizny, nie usuwa oporu, który jest spowodowany inną niezależną przyczyną.

Podam przykład konkretnego niezależnego interesu generującego pole sił oporu:
Jest to gwarantowana konstytucją ochrona polityków przed odpowiedzialnością. Politycy, po wyborach są niezależni od instrukcji wyborców. Przykładowo, mogą przenosić się z klubu PO do PiS, albo nawet SLD. Konstytucyjna nieodpowiedzialność polityków jest umacniana immunitetami poszerzającymi obszary chronionej konstytucją nieodpowiedzialności.


Niezależność tego interesu od ordynacji wyborczej jest oczywista, bo profity powstają dopiero po wyborze, istnieją zawsze, bez względu na procedury wyborcze. Beneficjenci tego profitu są przeciwnikami JOW, bo równocześnie czerpią profit z udziału w oligarchii partyjnej.
Efekt nieodpowiedzialności jest ich dodatkową korzyścią z niezależnego źródła. Oni bronią obu profitów, które powstają z niezależnych od siebie przyczyn. Co ważniejsze, oni są przeciwni każdej zmianie, każdego systemu wyborczego, bez względu na to, jaki on jest.
Dzieje się tak, bo system, jako całość
ZNAJDUJE SIĘ TERAZ W STANIE PATOLOGICZNEJ RÓWNOWAGI.
Każde naruszenie, albo każda zmiana rozkładu sił w tym układzie, powoduje złamanie tego stanu, układ poszukuje wtedy nowej równowagi, która może poprzewracać jeszcze i inne patologiczne interesy.
Hipoteza, że WSZYSTKIE patologiczne interesy są w ten sposób przeciwne JOW, jest więc prawdopodobna.

Przykład ten nasuwa następujące wnioski:

1. Procedura iteracyjnego "uzupełniania" przestrzeni o kolejne wymiary, czyli niezależne interesy przeciwstawne idei JOW jest sensowna. Skoro znaleźliśmy pierwszy "OLIGARCHICZNY" interes, drugi "NIEODPOWIEDZIALNOŚCIOWY", to jest możliwość, że taką iteracyjną procedurą można otrzymać, w miarę rozsądny, komplet źródeł sił, przeciwstawnych idei JOW.

2. Nasuwa się wniosek, że istnieją siły realnie przeciwstawne JOW, z przyczyn innych niż niechęć do JOW. To jest przedłużenie łańcucha iteracji o inny typ sił.
Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale