28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  97   0

Mireks, powiedz mi skąd ten wielki strach redaktora Romana Kurki

Gazeta Wyborcza: Rząd nie chce widzieć zagranicznych obserwatorów na wyborach 21 października. Dziennik przypomina, że tego samego dnia będą wybory w Szwajcarii. Jej rząd nie ma nic przeciwko…” Dzisiaj przed południem, w ślad za tą informacją, redaktor Roman Kurkiewiczw Salonie24 umieścił dość obrzydliwy tekst, sugerujący polskiemu Premierowi nieczyste sumienie, a nawet strach. Używa podłej insynuacji i przewrotnego argumentu w służbie tej insynuacji: „uczciwi nie muszą się bać”.A chwilę później porządny facet, Mireks, zwolennik liberalizmu, publicysta amator pisze coś takiego: "Najzwyczajniej w świecie mi wstyd". Wstydzi się, bo  polski rząd nie chce wpuścić zagranicznych obserwatorów. Nie zdaje sobie sprawy, że tak działa propaganda, paskudna wredna i antypolska propaganda, której inicjatorem jest „Gazeta Wyborcza”.
Dokładnie, inicjatorem jest jej Redaktor Najwyższy.
Adam Michnik sam osobiście jest inicjatorem tej prowokacji.
Adam Michnik osobiście, w czasie wizyty Václava Hala w Krakowie, zasugerował podjęcie tej inicjatywy byłemu prezydentowi Czech i od tego momentu zaczęła się kampania w tej sprawie.A nieszczęsny Mireks ulega tej propagandzie, nie zna faktów, a wierzy bez zastrzeżeń i pisze: "Najzwyczajniej w świecie mi wstyd".Mireks, to ty powinieneś wstydzić się swojej naiwności, powinieneś wstydzić się, że nie znając faktów, przesądzasz, stajesz bez zastanowienia po stronie tych, którzy zniesławiają dobre imię Polski.
Padasz naiwnie ofiarą oszustwa.Oszustwo polega na tym, że Gazeta Wyborcza, w tym wypadku, nie jest niezależną gazetą, która informuje o zdarzeniu. Przeciwnie „Gazeta Wyborcza” wymyśliła to zdarzenie. Gazeta Wyborcza stwarza fakt polityczny, nie prasowy. Gazeta Wyborcza stwarza nieprzyjazny Polsce fakt polityczny, a później czyni z niego pretekst do kampanii prasowej.
Pomyśl Mireks o tym w ten sposób. Poczuj wstyd, ale inaczej.
Sprawa ta jest obrzydliwa, aż z kilku różnych powodów.Jednym z nich jest paskudne nadużycie moralne, które zaprezentuję Tobie Mireks na przykładzie podwójnej moralności redaktora Roman Kurkiewicza, który  napisał o strachu Jarosława Kaczyńskiego tekst, który jest w linku, a teraz daję Ci mój komentarz, wyciągający na wierzch podwójną moralność użytego chwytu propagandowego:

Moim zdaniem Jarosław Kaczyński rozumuje normalnie, bo do tej pory obserwatorów przysyłano do krajów,w których demokracja była rzeczywiście zagrożona. Obecność takich obserwatorów, z chwilą ich wyznaczenia, stanie się już międzynarodowym faktem dyplomatycznym, potwierdzającym, że rzeczywiście sytuacja w naszym kraju jest naprawdę skandaliczna.

Dlatego mam wrażenie, że Pan Jarosław Kaczyński traktuje domaganie się obecności tych obserwatorów, jako coś w rodzaju naruszenia prywatności naszego kraju, a inaczej mówiąc jego suwerenności. Jako bezzasadne obciążenie gorzkim podejrzeniem.

To jest tak mniej więcej jak, domaganie się, by redaktorowi Romanowi Kurkiewiczowi ustanowić Kuratora Sądowego, który by nadzorował jego życie osobiste, ze względu na zagrożenie pedofilią.

Pan redaktor Roman Kurkiewicz sam powinien zabiegać o ustanowienie tego nadzoru, bo przecież "uczciwi nie mają się czego bać". Jest to zasadne, bo analogiczne wezwanie obserwatorów, w polskiej sprawie zwrócił się Szanowny Pan Adam Michnik do dawnego prezydenta Czech, przyjaciela z lat młodości politycznej.

Jedynym właściwym rozwiązaniem, stosownym do sytuacji, byłoby oficjalne zwrócenie się Lecha i Jarosława Kaczyńskich do poważnej i godnej zaufania organizacji międzynarodowej, z prośbą o przysłanie obserwatorów, ze względu na zagrożenie demokracji przez agresywną i wojującą przeciwko dmokracji opozycją, stwarzającą realne zagrożenie niedemokratycznnym zamachem stanu.

Szarganie dobrego imienia Polski i Polaków, wszędzie gdzie się da, jest jedynie drobnym objawem tego zagrożenia, jest przejawem ciągłej nieustannej kampanii prowadzonej przez najbardziej wsteczne i nienawistne Polsce siły.
Nieuczciwe, agresywne i stosujące zasady podwójnej moralności, wsteczne i nienawistne Polsce siły.
Dokładnie tak jak to czyni teraz Pan Redaktor Roman Kurkiewicz, stosuje zasadę podwójnej moralności.
Do siebie inaczej.
Do Polski inaczej.

Pytanie do szanownej publiczności, kto jest za tym, aby zadbać o moralność w domu rodzinnym Pana Kurkiewicza i przysłać mu obserwatorów?
Kto jest gotów przyłączyć się do mojego wniosku?
W końcu, gdy podpisy złoży z setka uczciwych obywateli, to już nikt nie będzie miał wątpliwości.
Pedofilia to okropna rzecz.
Napiszmy do jego miejsca pracy, do sąsiadów, do rodziny.

Panie redaktorze, spokojnie, nie ma się czego obawiać.
Skąd ten strach?
Uczciwi nie mają się czego bać.

Mireks, proszę przeczytaj sobie tekst: Zdzisława Krasnodębskiego: "Trudny początek końca III Rzeczypospolitej".

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale