28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  208   0

Moja rada dla posłanki Jolanty Szczypińskiej.

Parę minut temu dotarła do mnie wiadomość o tym, że Sąd w trybie wyborczym nakazał posłance Jolancie Szczypińskiej sprostowanie. Przesadziła nieco mówiąc, że Platforma Obywatelska nie ma programu. Fakt, ale teraz z tym postanowieniem w rękach PiS ma pierwszy raz w tej kampanii wyborczej szansę powiedzenia wprost i bardzo stanowczo, jaka jest prawdziwa stawka w tych wyborach, odnosząc się wprost do tego właśnie programu, pokazując jaka jest jego rzeczywista wartość. Pokazując jaka przepaść dzieli to coś, zwane programem Platformy, od programowej rzeczywistości działań realizowanych przez rząd PiS i Prezydenta RP.

PiS otrzymał teraz szansę zamieszczania w prasie radiu i telewizjach nawet kilkudziesięciu różnych informacji. Podam jeden przybliżony przykład. Każde przeprosiny albo sprostowanie innej treści, dotyczącej innego elementu programu, aby każde z tych wystąpień mogło być krótkie i na jeden temat, podany w jasnej tematycznie wersji. Oto taki przykład:

Przeprosiny, albo sprostowanie, wszystko jedno.
Działając zgodnie z (...) i na podstawie (...)  prostuję w następujący sposób:
 
Rzeczywiście, Platforma Obywatelska ma program, ale co to jest za program?
Jaką konkretnie wizję Polski on proponuje?
Jaka jest konkretma stawka tych wyborów?
Zobaczmy na konkretach, jaka wizja Polski wynika z tego programu i jego interpretacji. Zobaczmy, co wynika z konkretnych postawi politycznych liderów tej partii, ich wypowiedzi w prasie i w czasie ważnych deklaracji politycznych w Sejmie. Jaka jest treść ich stanowiska dotyczącego ich pojęcia o przyszłości Polski.

Weźmy pod uwagę przykład konkretnej wizji Polski w oczach PiS i porównajmy z wizją Platformy.
Wizja PiS:
W sprawie polskiej suwerenności energetycznej.
Polska, nawiązując do tradycji Rzeczpospolitej Obojga Narodów, od dwóch lat z żelazną konsekwencją realizuje projekt współczesnej wizji wspólnoty interesów ekonomicznych i politycznych naszego regionu. PiS uważa, że tylko prawdziwa suwerenność ekonomiczna otwiera drogę do prawdziwej suwerenności politycznej. Rola lidera w programie "Polskiej Bramy do kaukaskiej ropy naftowej dla Polski i Europy jest takim przedsięwzięciem. 

Konkretny ekonomiczny i polityczny wspólny interes Litwy, Łotwy, Estonii, Polski i Ukrainy działających razem, we wspólnocie interesów z krajami kaspijskimi, z Gruzją, Azerbajdżanem, a nawet Kazachstanem, daje nam wspólną szansę w grze o bezpieczeństwo energetyczne całej Europy. Stajemy się, działając wspólnie i we wspólnym interesie liderem tego projektu. Budujemy mosty energetyczne w interesie wspólnym, zachowując pełną troskę i aktywną postawę walki o polski interes narodowy, wypracowany w twardym kompromisie, który dobrze służy suwerenności w skali regionalnej, jest już pięknym sukcesem, po dwóch latach trudnej pracy.
Daje piękną szansę dla wszystkich Polaków, jest wspaniałym przykładem projektu, który mógłby stać się przedmiotem narodowej satysfakcji, nie tylko ku pokrzepieniu serc, ale i wspólnej narodowej dumy z konkretnie zrealizowanego zadania, dającego Polsce pozycję lidera, istotnego partnera integrującego europejskie interesy. Polak potrafi. 

W tej samej sprawie wizja Platformy Obywatelskiej:
Przekażemy sprawę do Unii Europejskiej, która jest od tego, aby rozwiązywać wproblemy bezpieczeństwa energetycznego wszystkich krajów należących do unii. Ten postulat prowadzi Polskę do roli trzeciorzędnego kraju, całkowicie  podporządkowanego polityce i decyzjom, które zapadają w Berlinie, Moskwie i Paryżu. Jest to polityka, której najkrótszym streszczeniem jest takie hasło:

Pokorne cielę dwie matki ssie.

Taki jest prawdziwy program PO.

 

Takie hasło się może komuś podobać. Najbardziej podoba się Władimirowi Putinowi i Angeli Merkel, co wyraźnie sygnalizowali w czasie dszisiejszego spotkania w Wiesbaden. Obie strony licząc na zwycięstwo Platformy Obywatelskiej, mają nadzieję, że skończą się kłopoty z "tymi Polakami". Nie nam to oceniać. Najważniejsze, że takie praktyczne działanie jest aprobowane i w Moskwie i w Berlinie i chyba nawet w Paryżu. Najgorsze, że ta stawka tych wyborów, pomiędzy wizją Polski suwerennej, a wizją Polski jako pokornego cielęcia, brzydkiej panienki jak mówił Władysław Bartoszewski jest ukrywana przed opinią publiczną. nawet jeśli do tego oszustwa potrzebne jest użycie najbrudniejszych metod, skandalicznych prowokacji.

 

Mam uzasadnione przypuszczenie, że po to aby zrealiziować takie oszustwo, konkretnie przeprowadzone przez całą antypolską opozycję, wszytkie polskie media bezmyślnie dały się wykorzystać, oszukane pretekstem eksmisji betanek.

Wtedy, gdy działo się coś naprawdę sensacyjnego, gdy naprawdę ważna, w interesie Polski prowadzona dyskusja działa się na oczach światowej opinii publicznej, polskie media skupiły cała swoją uwagę na eksmisji betanek.
Jakie jest prawdziwe znaczenie tego zdarzenia?

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale