28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  139   0

Pomieszanie porządków.

Pierwszą i najzupełniej poważną ilustracją tego stanu rzeczy jest dyskusja na prawicy. Musimy po prostu wiedzieć, że pomieszanie porządków, destrukcja i niszczenie zdolności pozytywnego działania i porozumiewania się prawicy jest podstawowym celem propagandy i dezinformacji stosowanej przez komunistów III RP. Tu leją w mordę najmocniej i tu szczególnie nie możemy dać się zwariować.
Destrukcja jest łatwa, wystarczą PUCZYMORDY, PANOWIE i SŁUDZY(w.s_media), a ich robota jest prymitywna.
Praca twórcza, "budowanie" jest trudne, konieczne jest przyjrzenie się zniszczeniom, rozpoznanie ich objawów i przyczyn oraz to, co najważniejsze, podjęcie odpowiedniego działania.

Jak?

Najprościej, konieczne jest zauważenie rzeczy takimi jakimi one są.

Parę konkretów:
Doktryna Kornela Morawieckiego[1]i "koncesjonowana opozycja".
W walce z komunizmem często bywa tak, że działanie najbardziej patriotycznej opozycji, podejmowane w najlepszej wierze, przynosi Polsce skutki groźniejsze od zaplanowanej, wrogiej działalności profesjonalnych służb i bogato opłacanej agentury. Czasami bywa nawet tak, że działalność tej agentury bywa na tyle pożyteczna, że warto ją wykorzystać.”
Bardzo proszę nie interpretować tej doktryny jako nihilistycznego relatywizmu albo pragmatyzmu. Wprost przeciwnie, jest w niej zachęta do zrozumienia wielkiej złożoności świata i prowadzenia wielowątkowych ocen ludzkich postaw, sięgających do głębokich refleksji etycznych. Nic nie jest tak proste, jak na to wygląda. Destrukcyjna dezinformacja i wojna ideologiczna wykorzystuje wszystkie możliwe środki, osoby i organizacje do działalności najlepiej scharakteryzowanych w tym akapicie:

„W walce informacyjnej przeciw wszelkim zorganizowanym strukturom, zwłaszcza zaś przeciw państwom, są stosowane następujące metody:
(…)
5) Rozkładanie u przeciwnika - a zwłaszcza w jego centralnym ośrodku decyzyjnym - mechanizmów umożliwiających samosterowanie. Wchodzi tu w grę demoralizacja, dezinformacja, szerzenie indyferentyzmu ideologicznego pod przykrywką apolityczności, rozkładanie poczucia prawnego. Te metody stosowała szeroko carska policja wobec elity opozycyjnej w Rosji, gdy zaś w 1917 r. opozycja ta objęła władzę, wyszło na jaw, w jakim stopniu jest ona zdemoralizowana. (…)” (cytat z tekstu dostępnego tutaj)

Cóż dodać, cóż ująć.
Przy okazji, trochę przypadkiem, ukazuje się wieloletnia tradycja w „turańskim” obszarze cywilizacyjnym, ukazuje się ich rzeczywiste doświadczenie w wykorzystywaniu takich metod. Warto zwrócić uwagę, że Rzeczpospolita Obojga Narodów straciła swoją niepodległość w 1772 wcale nie z powodu polskiego bezhołowia, ale w wyniku bardzo podobnej operacji, zaplanowanej przez „służby” Katarzyny II. Do zrealizowania tej operacji Katarzyna II osobiście zatrudniła skorumpowaną konfederację „użytecznych idiotów”,
  

W moim komentarzu do tekstu „Wszystkie wcielenia lewicy” napisałem coś takiego:

Czystość ideologiczna, identyczność poglądów jest właściwością cywilizacji turańskiej, tam jak w pruskim wojsku (Ein Volk, Ein Führer, Ein Reich), wszystko jest Wunderlich na jeden strój.

Na prawicy powinno być inaczej. Niestety czasem prawicowe poglądy organizowane są według jakobińskiego wzoru. Jest  uproszczony schemat myślenia, ścisły wzór i jednakowe dla wszystkich kryteria, i - kto nie myśli jak "szef" - ten odpada.
I wtedy mamy prawicowy zestaw poglądów, ale Wunderlich poukładanych na komunistyczny i totalitarny sposób. Razem nie prawica, ale prawalewica, czyli niebezpieczna niby prawica przejmująca skrajnie lewicowe praktyki komunizmu. Toksyczna mieszanina.
Tego doradzałbym wystrzegać się "na prawicy".
 

Parę przykładów i wniosek:
Władysław Bartoszewski– Człowiek najszlachetniejszy, o wielkiej i wspaniałej przeszłości, symbol patriotycznej mądrości, wielki autorytet. Ktokolwiek ćwiknie choć słowo krytyki, obrywa baty za szarganie świętości. Trzeźwa ocena ostatnich lat jego działalności nie jest tak jednoznaczna. Zaangażowanie się w ortodoksyjną walkę z „polskim antysemityzmem i anachronicznym, ksenofobicznym patriotyzmem” osiągnęło poziom karykatury. Władysław Bartoszewski w swojej kampanii faktycznie odwołuje się do najniższych ludzkich instynktów, ożywia źródła resentymentów, budzi demony nienawiści. To jest już bardzo szkodliwe dla obu narodów, zawstydza uczciwych Polaków i Żydów. To jest ważna inspiracja do odbrązowienia tej postaci. 

Koncesjonowana opozycja.
Maryla w swoim
komentarzuzwróciła uwagę na najnowszą  kampanię Waldemara Kuczyńskiego, opisaną w tekście zamieszczonym w „Rzeczpospolitej”. Jadowite występyWaldemara Kuczyńskiego zwracają uwagę na bardzo dwuznaczną rolę „opozycji marcowej” i wcześniejszej reformatorskiej opozycji „Klubu Krzywego Koła”.

Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale