28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  87   0

Przyczynowość i przypadkowość w procesach historycznych. (IGP)

Uporczywie nie mogę wytrzymać oglądania TVN, szkło kontaktowe, wiem, że jest. Kilka razy próbowałem wytrzymać przy oglądaniu, traktując to jako "zamiar poznawczy".
Niestety niezmiernie niski poziom intelektualny, perystaltyczne poczucie humoru, adresowane do najniższych ludzkich instynktów przekracza moją cierpliwość. Nie mogę się zmusić.
To jest tak, jak wąchanie łajna.

Ale zostawmy. Ktoś opowiadał kiedyś, w poważnym i profesjonalnym czasopiśmie marketingu i reklamy, że wielkie światowe firmy reklamowe, wchodząc na polski rynek, nie wiedziały nic o "typowym polskim odbiorcy".
Wybrały więc dla Polski, jako pierwszą przymiarkę, model niemieckiego poczucia humoru, niemiecki typ "targetu" reklamy. Było to dwadześcia parę lat temu.

Jest to dobra i pragmatyczna metoda poznawcza. Pierwszą ocenę wybierz losowo, a później weryfikuj, koryguj, aż do zbliżenia się do prawdy.
Polscy pracownicy tych firm nie zrozumieli o co chodzi i ten pierwszy krok procedury  iteracyjnej, po lizusowsku zinterpretowali jako rozkaz przełożonych.

I odrzucali wszelkie korekty rynku, na siłę promując wszelkie projekty, których celem jest przekształcenie polskiej publiczności w prymitywną publikę o analnym poczuciu humoru i kretyńskiej umysłowości. Szkło kontaktowe jest właśnie taką maszyną, która musi wtłoczyć w Polaków debilne poczucie humoru, której celem jest kretynizowanie polskiej opinii publicznej.
Zum Befehl.

Wyjątkowy przypadek, gdy sprzedawca, ZAMIAST dobierać produkt do potrzeb rynku, DOSTOSOWUJE RYNEK, DO POTRZEB PRODUKTU.

Pomyśleć, dwadzieścia lat temu, w Polsce najpopularniejszy był finezyjny i bardzo intelektualny, przepełniony poezją kabaret... Humor absurdalny. Gra skojarzeń. Zabawy słowem. Starsi Panowie dwaj. Cudowny polsko-żydowski szmonces.

Dzisiaj ludzie fizjologicznie zdychają ze śmiechu, gdy na scenie ktoś powie dupa, albo ją pokaże.

Telewizja dla debili.
Reklama da kretynów.
Taki target, ma być?

Zastanawiam się, gdzie by to Polska dzisiaj była, gdyby firmy reklamowe dwadzieścia lat temu, przez przypadek zechciały zaryzykować hipotezę o angielskim typie polskiego poczucia humoru?
Czy to był przypadek?
Chyba jednak, nie był to przypadek.

_____________________________________________________________________________________________
Dzień ósmy: Polska domena publiczna. Next generation. 
Gruby błąd Erazma, czyli dwa rodzaje inteligencjiDzisiejszy wpis jest kolejnym krokiem w serii prezentacji ważnych dla polskiej racji stanu bardzo skrótowych diagnoz Instytutu Geopolityki Polskiej (IGP). Każdy dzień seminaryjny określa, przez skojarzenie, zakres kolejnego panelu tematycznego, ważnego w dalszej pracy Instytutu. Pisząc o mediach, zwracam uwagę na bardzo ważne zjawisko. Media nie są tylko podmiotami gospodarczymi. Są także ważnymi podmiotami politycznymi, aktywnymi graczami wpływającymi na stan kultury narodowej. Są bezpośrednio odpowiedzialne za nastroje społeczne, jakość życia publicznego, często bywają instrumentami wojny informacyjnej, czasem nawet podmiotami tej wojny. Taki jest wiek XXI. Fakty nie mogą być ignorowane.

Wiąże się to także z głupawym stereotypem spiskowej wizji dziejów. To jest powód, który mi wystarcza, by powiązać niniejszy tekst w skojarzenie z rozważaniami Murraya N. Rothbarda o spiskowej wizji dziejów, oraz skryptem Rafała Brzeskiego o wojnie informacyjnej, linki w przypisach. Mówię i piszę wyraźnie, nie jest to problem wyłącznie "prasoznawczy". To jest sprawa decydująca o jakości życia dzisiaj i w dalszej przyszłości.

To nie jest jednak tylko sprawa jakości życia w Polsce i tylko w Polsce, jest to także kwestia pomierzenia szansy na wybór nietotalitarnej drogi rozwoju naszego społeczeństwa. Jest w tym także sugestia biorąca się z innego mojego skojarzenia. Jest to tekst Krzysztofa Kłopotowskiego "Michnik czytany w NYC". Tekst jest niby o "autorytarnej osobowości" Pana Redaktora Naczelnego, ale budzi intensywne skojarzenia z wyborem totalitarnej drogi rozwoju.
Wydaje się, że jest to kwestia zasadnicza dla polskiej racji stanu.
Kwestia wyboru drogi rozwoju.
Mam rację?

_____________________________________________________________________________________________
Przypisy:
[..] Fatalne skutki nieoglądania szkła kontaktowego (dzierzba) 
[1] Współczesna definicja komunizmu: Komunizm jest grupą wpływu, złożoną z ludzi interesu, świadomie i celowo realizujących plan zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w państwach, aż do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym trwałą degenerację prawa państwowego, w sposób zapewniający tej grupie przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa państwowego i międzynarodowego. Cel w niej opisany może być osiągnięty wszelkimi, dostępnymi środkami. (-)
Koniec definicji.
(Uzupełnienie w.s_media.)
Ideologia jest jednym z tych środków. Nie musi to być ideologia marksistowska. 
     Równie dobrze może to być zideologizowany mit globalnego ocieplenia, albo ideologiczna mitologia poprawności politycznej, nihilizm postmodernizmu, albo jakaś inna banialuka czy bioetyka. Jerunda. Wszystko jedno, ideologia, terror intelektualny, terror fizyczny, ludobójstwo, przemoc. Wszystko im jedno. Dlatego w komuniźmie nie jest ważne czy warstwa ideologiczna marksizmu jest prymitywna, czy nie. Nie musi być mądra. Ideologia w komuniźmie jest warstwą czysto instrumentalną, dobieraną fakultatywnie, stosownie do okoliczności. 


Tego typu grupa wpływu może być zainteresowana kretynizacją polskiej społeczności narodowej, wtedy można by domniemywać, że ten dziwny wybór nie był przypadkiem. 
[2] Potęga ludzkiego umysłu jest ostoją mocy i trwałości Rzeczpospolitej. Szkło kontaktowe jest typowym produktem  mitów i pobożnych życzeń nierozumnych fanatyków pseudorynkowych ideologii, którzy świadomie kretynizują polski naród.
[3] "Młodości, ty ponad poziomy wylatuj", słowa mickiewiczowskiej "Ody do młodości" są absolutnym pzeciwieństwem, zupełną ideową antytezą peudopostępowych środowisk lewicowego kołtuństwa, najpokraczniejszej konduity. Są ilustracją wykluczających się postaw cywilizacyjnych. Ambitna awangarda versus dekadencka i anachroniczna ariergarda.
[4] Michnik czytany w NYC (Krzysztof Kłopotowski) 
[5] Rafał Brzeski "Wojna Informacyjna" (Skrypt)
[..] Inne spojrzenie na spiskową teorię dziejów (Murray N. Rothbard)
[..] Kolonialna mentalność polskich elit (Ewa Thompson) ç obowiązkowe
[..] Agnieszki Kołakowskiej "Polityczna poprawność, a mentalność totalitarna" 
[..] Machcewicz znokautowany (Rekontra)
___________________________________________________________________________________________
211.000

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale