28 obserwujących
299 notek
409k odsłon
  115   0

ZUPEŁNIE NIEŹLE UDOKUMENTOWANA HISTORIA ALTERNATYWNA

Jest hipoteza - był zamach, Rosjanie są niewinni, a samolot zniszczyli polscy spiskowcy. Rozważmy parę logicznych wariantów rozumowania i znane nam fakty, świadczące o tym, że tak mogło być. W każdym śledztwie, we wszystkich procedurach poszukiwania prawdy konieczne jest badanie wielu, różnych hipotez, często nawet bardzo mało prawdopodobnych, z których każda powinna być weryfikowana. Zastanówmy się.

 

* * *

Badanie zdarzeń historii alternatywnej w żadnym przypadku nie jest stawianiem zarzutu, jest po prostu formą dyskusji hipotezy, której nie można wykluczyć przed jej standardową weryfikacją. A więc:

Po pierwsze motyw - cui prodest (scelus, is fecit). Zamiar wyeliminowania elit przeciwnika politycznego, skutkującego natychmiastowym przejęciem władzy jest klasycznym motywem wszystkich znanych historii zamachów. Pamiętamy słynne "et tu Brute contra me?"
Co ważniejsze, przejęcie władzy siłą i gwałtowna, wręcz ludobójcza eksterminacja najbardziej patriotycznych elit narodowych jest znanym w polskiej historii zjawiskiem. Nawet więcej, ludobójstwo jest wręcz oczywistym sposobem walki politycznej wszelkich totalnych sił politycznych na całym świecie, szczególnie w warunkach konfliktu cywilizacyjnego. Co więcej, krwawa eliminacja polskich elit, notoryczne czystki etniczne, antypolskie ludobójstwo jest przejmującym doświadczeniem setek lat polskiej historii. Pamiętamy. 

Po wtóre zamiar - "Jeszcze jedna bitwa, dorżniemy watahy". Cóż więcej dodać, nic ująć, ten zamiar był w wielu różnych formach deklarowany, powtarzany i przypominany. "Przyjdą wybory prezydenckie albo prezydent będzie gdzieś leciał, i to się wszystko zmieni". [link]

Po trzecie możliwość. Kto miał możliwość zaplanowania, przygotowania i zrealizowania wszystkich czynności koniecznych do przeprowadzenia tego zamachu?
Jest to pytanie wręcz retoryczne, ale odpowiedź i rzeczywista weryfikacja konkretnych faktów jest o tyle trudna, o ile sam przebieg zdarzeń 10 kwietnia 2010 roku jest jeszcze przedmiotem hipotez, które są dopiero teraz weryfikowane. Patrząc na 300 lat historii relacji pomiędzy Polską a Rosją hipoteza rosyjskiego sprawstwa, ze względu na czas i miejsce zdarzenia, wydaje się być bardziej prawdopodobna, ale ...
No właśnie, ale!
W bardzo wielu, znanych z literatury przypadkach, w scenariuszu planowanego czynu, sprawcy celowo próbują obciążyć podejrzeniem osobę trzecią. A Rosja w tym przypadku jest "osobą", która również mogła mieć motyw, zamiar i możliwość, i co ważniejsze jest wiele bardzo konkretnych faktów, wspierających hipotezę rosyjskiego sprawstwa. Nie można więc bez dalszej weryfikacji odrzucić żadnej z trzech hipotez, mianowicie - sprawstwo  wyłącznie polskie lub wyłącznie rosyjskie albo współsprawstwo obu podejrzanych stron. 

Zweryfikowanie tych podejrzeń musi jednak być poprzedzone udowodnieniem faktycznego przebiegu zdarzeń. Bez konkretnego wykazania "jak to było i co się zdarzyło", bez pozytywnego zweryfikowania jednej z hipotez o przyczynach i przebiegu katastrofy - niczego nie można przesądzać przedwcześnie.

Po czwarte, zachowanie podejrzanych po katastrofie. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że wszystkie strony, zarówno polska jak i rosyjska powinny być jak najmocniej zainteresowane wykryciem prawdy, powinny chcieć wiedzieć jak to było i co się zdarzyło - o ile mają czyste sumienie. Polityka nie ma tu nic do rzeczy, wszyscy mamy w tym jeden, wspólny interes, nawet polityczny. Prawda, strategicznie rzecz biorąc, jest politycznym interesem i Polski, i Rosji. To nie jest żadna filozofia, taka jest rzeczywistość. Polityka budowana na kłamstwie, wcześniej czy później prowadzi do katastrofy. Zawsze. 

Tymczasem, niewątpliwie mamy do czynienia z agresywnym matactwem. Rozważając trzy wskazane wyżej hipotezy, fakty mówią o konkretnych matactwach, fakty mówią o kłamstwie, fakty mówią o niszczeniu, ukrywaniu i fałszowaniu dowodów katastrofy. Mamy do czynienia ze zdecydowanym blokowaniem i wręcz zwalczaniem i zniesławianiem wszelkich procedur, działań a nawet woli poszukiwania prawdy o przyczynach i rzeczywistym przebiegu smoleńskiej katastrofy. Mamy do czynienia z agresywną czarną propagandą przeciwko wszelkim poszukiwaniom, działaniom i dążeniom do prawdy. Wszelka żulia ma takie przysłowie: - na złodzieju czapka - karakułowa! 

My, ludzie poszukujący prawdy wiemy doskonale, że na złodzieju czapka gore.

Zamiast podsumowania - patrząc w ten sposób, osobami najbardziej podejrzanymi o udział w spowodowaniu smoleńskiej katastrofy stają się "obywatele rp" z Władysławem Frasyniukiem na czele, który jak Rejtan kładzie się na drodze demonstracji ludzi domagających się prawdy o katastrofie smoleńskiej. Jest w tym ponury chichot historii. Wiedząc co nieco o Władysławie Frasyniuku, mam powody przypuszczać, że on zniżając się do poziomu bruku, pojęcia nie ma, co robi, on po prostu wykonuje instrukcje. [link], [link]. On zwyczajnie nie wie, że tym razem sprzeciwia się poszukiwaniu prawdy. 

Mówiąc poważnie, agresywna partia władzy III RP, platforma obywatelska otrzymała już wystarczającą kolekcję bardzo poważnych i bardzo konkretnych ostrzeżeń. Prawda jest nieuchronna. Postępowanie dowodowe w sprawie przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej postępuje i zmierza do zweryfikowania jednej z dobrze znanych hipotez. Jedyną przeszkodą jest konieczność dołożenia najwyższej staranności. Tylko nasza najwyższa staranność opóźnia wasze spotkanie z prawdą, niechlubna totalna opozycjo. 

I jeszcze jedno. Uprzejmie proszę, nie łudźcie się, że przyjaźń z Rosją was ochroni. Historia uczy, że nigdy nie można liczyć na tę przyjaźń. Rosja zawsze i w pierwszej kolejności poświęca tych, którzy zdradzili swoje Ojczyzny. A Rosja wyraźnie sygnalizuje, że podjęła już decyzję skazania was na poniewierkę.

Ostatnie oświadczenia rzeczniczki rosyjskiego MSZ, Marii Zacharowej oraz członka MAK, Aleksieja Morozowa zdają się świadczyć o tym zamiarze. Rosjanie już sugerują, że to wy prosiliście Rosjan, o szybkie przesłanie zwłok ofiar katastrofy, ponieważ szczegółowe badania i identyfikacja ofiar będzie przeprowadzona w Polsce. Oj, nieładnie okłamywać Rosjan. Aleksiej Morozow przyznaje, że jednak samolot rozpadał się już w locie. Rosyjskie śledztwo jeszcze nie jest zakończone i jeszcze może dać zaskakujące wyniki. 

 

* * *

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale