Podążmy drogą prawdziwego twórczego słoikowego wzmożenia u obelżywej.
Zaintonował jeden:
„…………………………..
Nie chcemy dziś od was uznania,
Ni waszych mów, ni waszych łez.
Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, do waszych kies.
My, Pierwsza Brygada...”
Radośnie obelżywa podchwyciła:
„"Skończyły się dni kołatania
Do waszych serc, j...ł was pies!"
Wersja prawdziwsza :)”
Głos poparcia:
„No, własnie miałam wpisac tę poprawkę z tekstem prawdziwym, czyli o psie wykonującym pewną czynność”
Filozof poparł w rozkroku:
„Pośpiewajcie, to świetny pomysł.”
Obelżywa przyklepała hasło na dzisiaj:
„J...ł was pies!!!
I to powinno być hasło przewodnie na jutro! :)”
Czyżby to do niej przyjechały te z wytatuowanymi na karkach swastykami?
J…ć, j…ć, j…ć, a weź ty się urbanista razem z psem zabieraj, echo ci odpowie radośnie, na kotylionach sobie to hasło noście, żeby was z prowokatorami nikt nie pomylił :)



Komentarze
Pokaż komentarze (10)