1 obserwujący
92 notki
45k odsłon
  1488   7

Unijny dyktat i opozycyjny kabaret

Czytając wspomnienia założycieli Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, którzy byli - dziś byśmy powiedzieli - gorliwymi katolikami, warto postawić pytanie, co z ich ideami ma wspólnego dzisiejszy twór o nazwie "Unia Europejska". Mówili oni o Europie ojczyzn, opartej na wartościach chrześcijańskich, zawartych w Dekalogu oraz społecznej nauce Kościoła. Tymczasem dziś UE z radością finansuje miliardami euro wszelkie inicjatywy, mające na celu wsparcie aborcji, eutanazji, prawnej regulacji związków homoseksualnych. Coraz częściej słychać też o kolejnych płciach, wyjaśnianiu ciemnemu ludowi że każdy może ją sobie wybrać w każdym wieku, a tysiące dzieci potrafi spłodzić dwóch facetów, bo któryś z nich jest niebinarny. Wariactwo sięga zenitu, choć zakładam że wciąż wiele ciekawych pomysłów jest przed nami. 

Każda organizacja międzynarodowa rządzi się prawem traktatowym, które łączy poszczególnych jej członków. To one zakreślają granice możliwości jej działania Tymczasem od wielu lat organy Unii Europejskiej coraz mocniej rozpychają się, dążąc do poszerzenia swoich kompetencji bez jakichkolwiek podstaw prawnych. Czystym przypadkiem na tej drodze stanęła Polska, względem której można przetestować środki przymuszenia każdego kraju członkowskiego do posłuchu względem władz w Brukseli. Dokładnie tak dzieje się w sprawie wymiaru sprawiedliwości, gdzie pomimo zmian nie istnieje żadna odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów. Środowisko uznaje się za nieomylne i sabotuje jakiekolwiek próby dokonania reform choćby w tym zakresie. Zyskało ono poparcie wielu polityków oraz mediów, które kontaktują się z sobie podobnymi podmiotami zagranicznymi, by te wpłynęły na odpowiednie działanie UE. Doszło do sytuacji, gdy w opozycyjnej telewizji zwanej dla zmylenia TVN, co rusz pojawiają się aktywni w orzekaniu sędziowie i manifestują swoje polityczne przekonania, co powinno ich zdyskwalifikować z pracy; tymczasem zyskują oni poklask gawiedzi jako "obrońcy wolnych sądów". 

Po stronie opozycji pojawił się mesjasz Donald, by ponownie zaczarować otumanionych prawicą Polaków, jedynie słuszną wizją wiecznej szczęśliwości. W licznych wystąpieniach zdążył zdradzić swój ambitny program rządzenia odmienianiem przez wszystkie przypadki jak zły jest PiS. I część mieszkańców naszego kraju to wystarczy; widać prymitywizm umysłowy jest cechą nie tylko szefa PO. Opozycja swoim działaniem zaczęła legitymizować chamstwo i wulgarność jako zwyczajny język debaty publicznej - w taki sposób chce przykryć brak jakiegokolwiek programu. Coś co jeszcze do niedawna było właściwe dla narkomanów i alkoholowych żuli, dziś stało się kartą wstępu na wiele salonów politycznych oraz medialnych. Dalej mamy Szymona, maturzystę i niedoszłego dominikanina, płaczącego nad Konstytucją, specjalistę który wypowiada się w każdej dziedzinie z przekonaniem wykładowcy akademickiego. Najważniejszym gościem zjazdu jego partyjki okazała się aplikacja dla członków i sympatyków. Jest wreszcie lewica, marząca o paleniu na stosach Kościoła i księży, która cudownie odkryła Ewangelię przy okazji prowokacji Łukaszenki, ale jesienią ubiegłego roku kiedy wyprowadziła na ulice licealno-studenckie hordy bezmózgowych imbecyli dopadła ją amnezja bo już o Ewangelii nie słyszeli. Mamy do czynienia z politycznymi frustratami, którzy nic innego od lat nie potrafią, jak tylko być przeciw, protestować, donosić. Mentalność sprzedawczyków Ojczyzny powróciła w pełnej klasie. 

Niezależnie od konsekwencji, nie można się poddać dyktatowi unijnych instytucji. Nie można pozwolić, by o funkcjonowaniu niezależnego i suwerennego państwa decydowały niewybieralne organy tysiące kilometrów od Warszawy. Nie do takiej wspólnoty wstępowaliśmy, nie na takie reguły się umawialiśmy. Opozycja rękami brukselskich elit próbuje zmienić wynik wyborów, próbując używać środków do tego nie przeznaczonych. Opozycja która przez ponad 6 lat nie potrafi zaproponować niczego, poza skamlaniem i wylewaniem łez w TVN i rytualnymi jękami w Gazecie Wyborczej, codziennej obleśnej gadzinówce, która chyba nigdy prawdy nie napisała. 


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka