ekonomista  grosik ekonomista grosik
471
BLOG

Ciut powagi - reszta, to żart ...

ekonomista  grosik ekonomista grosik Polityka Obserwuj notkę 4

Nieliczni tu na salonie24 penisa-fallusa wzięli za miłość polityczną przedstawiającą polityka skurczybyka w stylu J. Palikota - symbolicznie, więc może zajedźmy pod koniec kwietnia do tych w Kawasaki, co naprawdę uwielbiają wręcz fallusa, nie ważne dla nich jest to, że on jest

lizakiem, z drewna, czy naturalny; smak to smak, i trzeba tego smaku zakosztować

- choćby ciut, i do niego się 

przytulić, skoczyć nań, itd! :-)))

 

Ryszard Zawadzki z zawodu jest psychologiem, a z zamiłowania - tarocistą artystą, zaczyna przepowiadać wygraną B. Komorowskiego, wszak karty to przecież prorok w ręku takiego znawcy i mistrza symboliki, i nie ważnym jest, że ta symbolika zawadza starożytny Egipt czy średniowieczną Europę, ona do wszystkiego pasuje - co prawda oględnie, ale wierzyć im trzeba, a nawet jest to wskazane, by wygrał laluś B. Komorowski, a nie wojownik J. Kaczyński:-)))

Symbolika kart Tarota powiedziała mu to, co jednej pani astrolog gwiazdy, że J. Kaczyński jest w objęciach Marsa i wpływ tej planety wywołuje u niego wojownicze zapędy, dlatego przegra, bo Polacy kochają tchórzy, a nie wojowników, to ciekawe, bo Polak z urodzenia zawsze był i jest wojowniczy - chyba, że to była mieszanka Tatara z Polką; wówczas wychodziła kaszana, czyli nieśmiały gap lub Niemca z Polką i wychodzi z natury piwosz, co widać jest po brzusiu i latania częstego - siusiu!

A tak poważnie w/g mojej różdżki-wahadełka – wygra ten, kogo LOS wyznaczył na przywódcę Polski, tj: J. Kaczyński, a nie przepowiednie karcisty-artysty czy astrolożki-pończoszki, która brednie wypisuje na onecie, po browarku przy bufecie ...

Kiedyś wpadłem na pomysł, by sprawdzić przepowiednie odnośnie mojej skromnej osoby u "Hartleya", hmm; gdy dotarła do mnie ta przepowiednia mojego bogactwa, rzuciłem pracę, kupiłem miękki wygodny fotel i odpoczywając codziennie – myślę sobie twórczo, co mi tam - LOS skory mi dawać, to po co mi pracować i z szefem się mocować, co najmniej; trzy razy dziennie?!

Leżę rok, dwa i w końcu wróciłem do pracy - manna z nieba nie leciała, kokosy nadal w Afryce murzyni i w Australii aborygeni pałami swoimi obtrząsają, a ja mam ich tyle, ile sam sobie kupię.

Tak się skończyły moje prosperity, wiara w proroctwa u proroków XXI w; i cudotwórców, którzy dla jaj - robią sobie, z nas niezłe jaja :-)))

skromny - kochający wiedzę, i ludzi tolerancyjnych i zniesmaczony łamaniem Konstytucji RP, tj:  Art.  54. [Wolność słowa] 1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej. ...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka