

Na Moskiewskim lotnisku TU 154 rozleciał się na części, pochłaniając kolejne swoje ofiary, jak naszych pod Smoleńskiem. Można by rzec, że ten samolot radzieckiej produkcji, to wampir – kocha ludzką krew. My mamy na stanie jeszcze jednego wampira T – 154 dla Vipów, i radzę im, że zanim wejdą na jego pokład, niech na szyi wieńce z czosnku sobie zawieszą, ponoć wampiry czosnku nie lubią, więc lot będzie w miarę bezpieczny - no, chyba że od Tupolewa silniki lub skrzydła wcześniej odlecą zawadzając o wróbelka, co jest możliwe, bo te trumny winny już dawno z użytku wyjść.
Tylko czy biedniejsze kraje, np; takie jak Polska na to stać, by sobie kupić samoloty dla rządu nowocześniejsze i bezpieczniejsze?
Teraz rozumiem, dlaczego premier D. Tusk lata w delegacje samolotami rejsowymi lub wyczarterowanymi.
Prezydent L.A. Kaczyński zaufał wampirowi i z całą delegacją lecącą do Katynia, teraz jest gdzieś tam, hmm; ...
Składam kondolencje rodzinom tragicznie zmarłych ...


Szczątki Trupo-lewa 154 pod Smoleńskiem,
to jest ta różnica ...
Inne tematy w dziale Polityka