Marek Migalski Marek Migalski
362
BLOG

Niegodziwość na jutro, pojutrze i przyszły tydzień

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 89

Co bym zrobił dzisiaj? Co dzisiaj moja partia powinna zrobić?

 
 
 Zorganizować wspólną akcji z ZNP i„Solidarnością” nauczycielską wykazujący cynizm i manipulatorstwo
PO w obiecywaniu 30-procentowych podwyżek w tym roku, podczas gdy
nauczyciele otrzymają 7-procentową … we wrześniu przyszłego roku? Warto by było stanąć z transparentem pod Ministerstwem Edukacji z hasłem: „30 nie równa się 7. Hall do powtórki matury z matematyki” lub czymś podobnym…
 
Jutro Beata Kempa powinna zrobić happeningu na stacji CPN, na której
spotykali się Zbycho z Rychem i dobijali targów, protestując przeciwko
zakończeniu prac komisji hazardowej i pokazywać, że komisje naciskowa
i ds. śmierci B. Blidy działają już ponad dwa i pół roku i nadal
służyć mają do walenia PiS po głowie, a komisja hazardowa kończy w skandalicznym stylu swoje prace po 8 miesiącach z intencją wybielenia chłopaków z PO
 
 
Pojutrze nowa pani wiceprezes, która jest znana z tego, że jest
specjalistką od finansów publicznych, powinna zrobić konferencję pod
Ministerstwem Finansów w sprawie planowanych przez PO podwyżek podatku
PIT i przypominać, że za naszych rządów owe podatki zostały
drastycznie obniżone? Niech trzyma w ręku wyliczenia ile zostało w kieszeniach podatników w wyniku naszej obniżki podatków i o ile zmniejszy się zasobność kieszeni zwykłego kowalskiego w efekcie podwyższenia podatku VAT lub PIT za czasów PO. 
 
W poniedziałek  Mariusz Błaszczak niech alarmuje o konflikcie w rządzie między Pawlakiem i Sikorskim w sprawie przerzucania siebie gorącego kartofla w sprawie umowy gazowej z Rosją, która jest krytykowana nawet przez Komisję Europejską? Niech pokaże komputerowo zmieniona twarz Joanny Muchy, jak będzie wyglądać w 2045 roku, czyli wtedy, kiedy kończyć się ma umowa z Gazpromem.
 
We wtorek niech młodzieżówka Pis zorganizuje happening pt. „Czy już powiesiłeś sobie Komorowskiego?”. Niech towarzyszy im Jarosław Marek Rymkiewicz z promocja swojej ksiązki „Wieszanie”. Niech żądają wieszania portretów prezydenta nie tylko w ambasadach, ale także w szkołach, urzędach, dyskotekach, pubach i domach uciech wszelakich. Wszyscy bowiem powinni mieć równe prawa do obcowania z naszą sympatyczną, wąsatą głową państwa – nie tylko dyplomaci.
 
Podoba się Wam to? Może trochę głupie, może trochę zwariowane, może nie za poważne. Może do dopracowania. Ale jedno jest pewne – media nie mogłyby tych wydarzeń ominąć, nie zrelacjonować, zignorować. Narzekamy na to, że media nas nie lubią – no fakt, ale nie chodzi o to, żeby nas lubiły, ale żeby przekazywały nasz komunikat. Żebyśmy byli w ofensywie, żebyśmy narzucali agendę niewygodną na naszych przeciwników i korzystną dla nas. Proste? No pewnie, ale dla tych, którym się chcę i którzy to choć trochę rozumieją.   
 
Wybory wygrywa się każdego dnia. Przegrywa też. 
 
P.S. Mam nadzieję, że ten wpis nie wyczerpuje znamion niegodziwości…

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (89)

Inne tematy w dziale Polityka