Blog
widz i uczestnik
Marek Migalski
Marek Migalski doktor politologii, eurodeputowany wiceprezes PJN
282 obserwujących 1149 notek 2001952 odsłony
Marek Migalski, 17 października 2010 r.

Kaczyński wygrał w całym swoim życiu jedne wybory

 

Wpis ten dedykuję wszystkim tym, którzy ślepo wierzą w geniusz Jarosława Kaczyńskiego i za jedyną postawą godną polskiego patrioty uważają trwanie w posłuszeństwie politycznym i mentalnym wobec szefa PiS. Zazwyczaj usprawiedliwiają to tym, że publiczna krytyka JK, brak zaufania w to, że wszystko ma przemyślane, dopuszczanie do siebie myśli, że prezes może si ę mylić a nawet postępować głupio, jest jedynie wodą na młyn jego przeciwnikom, czyli tym, którzy szkodzą Polsce. Sami stają się zakładnikami swojej wiary w geniusz i niesamowite zdolności analityczno – polityczne Kaczyńskiego.

Sam darzę szacunkiem prezesa PiS i doceniam zarówno jego przymioty charakteru, jak i umysłu. Ale przypomnę pewien fakt, który zdaje się unikać jego wyznawcom – Jarosław Kaczyński wygrał w swoim życiu politycznym tylko jedne wybory (słownie – jedne!). Nie liczę oczywiście wygranej Lecha Wałęsy, do której przyczynił się Kaczyński, ale chyba zgodzimy się, że - po pierwsze, dzisiaj to się nie ma tym za bardzo czym chwalić, a po drugie – Wałęsa wygrałby i bez Kaczyńskiego.

W pierwszym wolnych wyborach parlamentarnych PC przegrało zarówno z UD, jak i z SLD (dostając tyle samo głosów, co WAK czy PSL). W 1993 roku partia Kaczyńskiego nawet nie dostała się do parlamentu. Kaczyński przez następne lata pozostawał na marginesie politycznym i jedynie decyzja Jerzego Buzka o mianowaniu Lecha Kaczyńskiego ministrem sprawiedliwości dała mu szansę na powrót do polityki. Do sejmu formacja Kaczyńskiego wróciła w 2001 roku.

Jarosław Kaczyński wygrał jedną elekcję – w 2005 roku (ale za to podwójnie). O prawie 3% wyprzedził PO. Od tamtego czasu PiS przegrało wszystkie wybory – samorządowe w 2006 roku, parlamentarne w 2007 roku, europejskie 2009 roku i prezydenckie 2010 roku. Kaczyński przegra nadchodzące wybory samorządowe i przegra przyszłoroczne wybory parlamentarne. Kto w to nie wierzy, jego sprawa – każdy może być więźniem swoich marzeń i iluzji. Ale zdajcie sobie wreszcie sprawę z jednego – Jarosław Kaczyński nie jest geniuszem, nie jest gwarantem zwycięstwa. Wygrał raz – wtedy wokół niego było mnóstwo popularnych i ciekawych polityków centroprawicy. Przypomnijcie sobie ich nazwiska,  a sami się zdziwicie. Dzisiaj Kaczyński jest otoczony agentami Smithami z Matrixa i biernymi wykonawcami jego poleceń. Nic nie wskazuje na to, żeby zdołał odebrać władzę Platformie. Dlatego pocieszanie się, że wszystko, co robi Kaczyński jest głęboko przemyślane, ma piąte sedno czwarte dno i jest zaplanowane na 10 ruchów naprzód jest po prostu ślepą wiarą wyznawcy, a nie sądem świadomego wyborcy. Tusk śmieje się Kaczyńskiemu prosto w twarz twierdząc, że nie ma z kim przegrać. I w dużej części ma rację – nie musi robić nic, bo jest Kaczyński. I jego wyznawcy. Ślepi.   

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Ufa Ile to już notek poświęciła mi Pani po tym, jak zadeklarowała Pani publicznie, ze nigdy...
  • @karamboli I pan sie pomylił, i ja -było 67:) Pzdr
  • blokada musaiełm skasować kilka wpisów i zablokować ich autorow - nawet nie wyobrażacie...

Tematy w dziale