Wczoraj miałem okazję do rozmowy z Julią Piterą i w trakcie owej przyjemnej konwersacji pani minister nazwala wypowiedź pewnego biskupa jako „bełkotliwą”. To nie pierwsza wypowiedź polityka PO pod adresem wysokiego przedstawiciela Episkopatu w tym tonie. Marszałek Niesiołowski od jakiegoś już czasu pluje ile można na poszczególnych hierarchów, a premier Tusk zapowiedział dziarsko, że Platforma przed księżmi klękać nie będzie. To wyraźny zwrot tej partii w kwestiach aksjologicznych. Platforma idzie na lewo i transfery w postaci Arłukowicza, Rosatiego czy Cimoszewicza tylko to potwierdzają, a zapowiedzi, że po wyborach trzeba będzie wrócić do kwestii in vitro i związków partnerskich dla homoseksualistów stawiają kropkę nad „i”. Pokazuje to, że PO zdradziła konserwatyzm. Nie jest w żadnym wypadku ugrupowaniem prawicowym i konserwatywnym.
Zdradziła też liberalizm i także nie powinna określać się jako formacja wolnorynkowa. Za jej rządów zwiększyła się biurokracja, wzrosły podatki, wzrosły obciążenia dla przedsiębiorców.
PO to nie jest partia zdrajców i zaprzańców, jak określają ją wyborcy i politycy PiS. Ona nie zdradziła Polski i Polaków, ona jedynie zdradziła ideały konserwatyzmu i liberalizmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)