Marek Migalski Marek Migalski
1596
BLOG

Grabarczyk czy Bender? A może jednak PJN (nie skreślony:::)?

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 57

Grabarczyk czy Bender – przed takim pytaniem stają wyborcy centroprawicowi. Wczorajszy dzień w fantastycznym skrócie uświadomił mi, na jaki dylemat skazany jest elektorat prawicowy. Oczywiście – pozostaje jeszcze Kowal i jego drużyna, ale o tym na końcu.

Cały wczorajszy dzień poświęcony był przygotowaniom do dzisiejszego strajku kolejarzy. Po raz kolejny okazało się, jak niekompetentny i nieudolny jest minister transportu. PKP stać na to, by fundować synowi premiera wyjazdy do Chin, a kolegom Grabarczyka wysokie pensje w spółkach okołokolejowych, ale nie stać na to, by Polacy nie jeździli w syfiastych pociągach. Dlaczego? Bo na czele resortu musi stać ten nieudacznik. Dlaczego? Bo kontroluje 1/3 klubu parlamentarnego PO i Tusk musi się z nim liczyć i nie może go wyrzucić na zbitą buzię. Nie chcesz głosować na Kaczyńskiego? Ok., ale pamiętaj, że ministrem transportu będzie Grabarczyk.

A może nie chcesz Tuska za premiera? Ok., to możliwe, ale będziesz musiał zagłosować na Bendera. Wczoraj media doniosły, że dostał on rekomendację PiS na start do Senatu. To ten facet, który słuchał i nie reagował, kiedy u Kobylańskiego pewien „patriota” wyrażał satysfakcję z faktu, że Lech Kaczyński zginął zasłużenie, bo podpisał Traktat Lizboński. Zrobiła się z tego awantura, a prezes PiS zapowiedział wewnętrzne śledztwo. I co? I nic! Kaczyński pogodził się z tym, że ktoś pluje na jego brata, na pamięć o nim, bo taki jest interes polityczny pana prezesa. Potrzeba mu poparcia Radia Maryja, a Bender jest człowiekiem o. Rydzyka. Proste, prawda? Dlatego warto pamiętać, że można opluwać i haniebnie się wypowiadać o zmarłym prezydencie, byle miało się coś w zamian do zaoferowania Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Dlatego wyborca centroprawicowy ma dylemat – zagłosować na partię tolerującą Grabarczyka, czy na partię tolerującą  Bendera. Na partię chwalącą się nie swoimi osiągnięciami (bo niby czym swoim miałaby się pochwalić?), lub na partię potrafiącą tylko niszczyć (nota bene – totalną wpadką marketingową była wczorajsza konferencja PiS, na której Adam Hofman i Tomasz Poręba rwali kartki z folderu PO. Bez cienia ironii, bez choćby odrobiny polotu, z zaciśniętymi szczękami, niszczyli tę książeczkę, utrwalając jedynie obraz partii, która wciąż jest oskarżana o agresję, niszczenie, destrukcję. Piękny samobój obu chłopaków. Sami to wymyślili, czy jednak podpowiedział im ten event ktoś ze sztabu PO?). Pozostaje, oczywiście, głosować na PJN. Chociażby z tego powodu, że Jakubiak, Kowal czy Poncyljusz w rządzie to jednak mniejszy obciach, niż Grabarczyk w ministerstwie, lub Bender w Senacie. Nie uważacie Państwo?   

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (57)

Inne tematy w dziale Polityka