Wczoraj, ustami Pawła Kowala, PJN zaproponował wyspecjalizowanie się Polski w „dobrych usługach demokratycznych”. Nie za bardzo się to przebiło, bo cały kraj oniemiał z zachwytu nad wzajemnym pozywaniem się sądowym PO i PiS. Ale może jednak warto przyjrzeć się naszej propozycji z uwagą.
Nasz kraj, ze względu na swoją historię i doświadczenia, mógłby stać się eksporterem specjalistów, których zadaniem byłoby przeprowadzanie krajów, takich jak Libia, od reżimu autorytarnego do ustroju demokratyczno – kapitalistycznego. Mamy w tym własne doświadczenia i na własnej skórze przetestowaliśmy, jakie rady są zbawienne, a jakie lepiej wyrzucić od razu do kosza. Nie jest łatwym zadaniem zbudowanie demokracji i wolnego rynku w krajach, które były ich pozbawione przez lata lub nawet dziesięciolecia. Dlatego warto byłoby przedsięwziąć wysiłki, by nasz kraj był „producentem” ekspertów i specjalistów, którzy mogliby pomagać krajom, które zrzucają z siebie jarzmo autorytaryzmu i dyktatur różnego rodzaju.
Chcielibyśmy zaangażować do tego byłych prezydentów i premierów naszego kraju. Ich wiedza i kontakty nie powinny się marnować – mają bezcenne know-how i naszym obowiązkiem jest korzystanie z niego dla dobra naszego państwa, ale także w dziele proliferacji demokracji i liberalizmu na świecie. To zresztą nawiązuje do naszej (PJN – owskiej) koncepcji nowego składu Senatu, który według naszych propozycji, powinien składać się także właśnie z byłych prezydentów i premierów.
Co więcej, uważamy, że na jednym z uniwersytetów powinna powstać, w ramach politologii, stosunków międzynarodowych, stosunków gospodarczych lub na wydziałach prawa, specjalność „transformacja ustrojowo – ekonomiczna”, kształcąca specjalistów i fachowców w dziedzinie przeprowadzania państw autorytarnych do ustroju demokratyczno – wolnorynkowego. To powinno stać się naszym znakiem firmowym. Amerykanie niech będą znani na świecie jako ci, którzy mają najlepszych żołnierzy, a my powinniśmy być znani z tego, że mamy najlepszych na świecie speców od zaprowadzania demokracji i kapitalizmu w państwach, które zrzuciły z siebie reżim dyktatorski. To byłyby nasze „oddziały Delta”, nasz „Specnaz”.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)