Wszystkim, którzy zbierali dla PJN podpisy, którzy chodzili od drzwi do drzwi, którzy stali w spiekocie i deszczu na ulicach i prosili o poparcie dla naszej partii, składam – jako wiceprezes PJN – serdeczne podziękowania. Wiemy, ile Was to kosztowało i jak niełatwe było to zadanie. Dzięki Wam możemy teraz walczyć w gronie innych 6 partii o jak najlepszy wynik dla naszej partii. Bez waszej pracy i zaangażowania nie byłoby to możliwe. Jesteśmy w grze! Teraz wszystko zależy od nas.
Wielu skazywało nas na pożarcie, twierdziło, że nie mamy żadnych szans, że już po nas. Pogłoski o naszej śmierci okazały się przedwczesne, a radość naszych politycznych konkurentów – nieuzasadniona. Jak śpiewał Młynarski - jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy, jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali….


Komentarze
Pokaż komentarze (49)