Marek Migalski Marek Migalski
1055
BLOG

Zakład z Zarembą i z Mistewiczem. W dniu naszego święta

Marek Migalski Marek Migalski Polityka Obserwuj notkę 36

Dzisiaj mamy fajny dzień – cieszymy się rejestracją naszych list. I dlatego warto na chwilę pochylić się nad komentarzami w tej materii. Postanowiłem poświęcić swój czas na ustosunkowanie się do wypowiedzi dwóch komentatorów z naszego ulubionego  portalu „wpolityce”. To ten portal, który nieodmiennie nazywany jest wśród moich znajomych portalem „w potylicę”. I który heroicznie odmawia podania, za jaką partią się opowie w wyborach (czyżby jednak za PO?)

Jakiś czas temu znany i ceniony (przynajmniej tam) Eryk Mistewicz był tam cytowany jako ten, który wieści, że PJN na dwa tygodnie przed wyborami wycofa się z wyścigu wyborczego i przekaże swoje głosy PiS-owi. Nie wiem, kto zadaniuje Pana Eryka, ale miałbym prośbę, by wybrał sobie kogoś bardziej kumatego. I odważnego. Bo przed paroma dniami wyzwałem Mistewicza do podjęcia publicznego zakładu – jeśli jego prognozy się sprawdzą, to jaz rezygnuję z mandatu europosła i na zawsze wycofam się z polityki. Ale jeśli jego proroctwa okażą się durnotą roku, to on wycofa się na zawsze z komentowania polityki. Jak na razie Pan Eryk milczy. Daję mu jeszcze jakieś 48 godzin na nabranie hartu i odwagi. Jeśli nie doczekam się jego reakcji, będę mógł uważać, że jego odwaga jest równa jego rozumkowi.

Ale dzisiaj w sprawie PJN zabrał głos także o wiele bardziej przeze mnie ceniony Piotr Zaremba. Pisząc o PJN stwierdza, że choć nasz partia wykazała się pewną żywotnością przy zbieraniu podpisów,  jawi się dziś przecież jako byt skazany na klęskę (to samo pisze o Palikocie). Nie wiem, kto i kiedy skazał nas na klęskę – mam nadzieję, że nie wyborcy. Nie wiem zresztą skąd w Zarembie taka pewność – bo akurat w dniu rejestracji naszych list w całym kraju, to jakoś brzmi fałszywie. Ale ok – niech Piotrowi będzie, niech uważa, że jesteśmy skazani na klęskę. Wszak każdy ma prawo do własnego zdania – nawet jeśli jest ono błędne. Najwyżej Redaktor przeprosi nas i swoich czytelników po 9 października, gdyby  jego analizy okazały się funta kłaków warte. Zdarza się najlepszym.

Ale Zaremba w tym samym tekście piszę tak oto: „Spójrzmy na liderów PJN, sympatycznych i do polityki nawet coś wnoszących. Czy przetrwaliby jako środowisko, gdyby przekroczyli 3 procent i zyskali budżetowe dofinansowanie? Każdy obserwator w to wątpi. Nie tylko pieniądze dla partii są towarem coraz bardziej deficytowym. Hart polityczny także.” Po pierwsze – Bóg zapłać za miłe słowa o naszej „sympatyczności” i „wnoszeniu czegoś” (choć chyba akurat nie mnie miał zapewne Autor na myśli – ani nie wnoszę, anim sympatyczny). Po drugie – Bóg zapłać także za przyznanie, że możemy przekroczyć próg 3% (co jak na byt „skazany na klęskę” – o czym Zaremba pisze parę akapitów wcześniej - wcale nie jest takim złym wynikiem). Ale nieprzyjemnie się robi, kiedy Zaremba odmawia nam hartu politycznego, bo akurat tego nam odmówić nie można. Spotkały nas bardzo przykre rzeczy, z rejteradą liderki na czele. Ale jakoś dajemy radę, gryziemy trawę, rejestrujemy listy, przebijamy się do świadomości społecznej, walczymy o poparcie. Na naszym tle panowie z PO i PiS, to leniwce i najedzone koty. Ale może Zaremba widzi to inaczej – jego sprawa. Tylko dlaczego dodaje, że jego pogląd na nas podziela „każdy obserwator”? Nie „chyba każdy”, ale „każdy”.

No to mam propozycje zakładu także dla Piotra (bo w podjęcie zakładu przez Mistewicza jakoś nie wierzę). Jeśli znajdzie się w Polsce choć jeden „obserwator”, który wierzy w nasze przetrwanie, to czy Piotr Zaremba choć przez chwilę zastanowi się nad swoimi analizami i będzie skłonny je zweryfikować? I nie jestem złośliwy, by „obserwatorów” szukać wśród hydraulików czy stolarzy. Nie, chodzi o obserwatora zawodowego, dziennikarza, publicystę. Wzywam więc ich– czy znajdzie wśród was choć jeden odważny, dla którego nasz los nie jest tak oczywiście przesądzony, jak pisze o tym Zaremba?! Żyję taką nadzieją. Ale jeśli nie, to powtórzę swój apel po 9 października. Żeby wątpliwości już było mniejJ

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Polityka