Przed kilkoma dniami spotkałem Tomasza Adamka na lotnisku w Warszawie. Podszedłem do niego i się przedstawiłem. Powiedziałem, że moja partia, w konfrontacji z PO i PiS, przypomina właśnie jego przed walką z Kliczką. Uśmiechnął się, powiedział, że on trzyma się z daleka od polityki, ale życzy powodzenia i serdecznie się rozstaliśmy.
Ta analogia wydaje mi się naprawdę trafna. Może z jednym uzupełnieniem - PJN nie walczy z jednym Kliczką, on walczy z oboma braćmi naraz. Bo jeśli porównać zasobność finansową, ilość działaczy, aparat, majątek, sympatię dziennikarzy, to przewaga PO i PiS nad nami jest porażająca. Oni mają o jakieś 500 razy więcej kasy ( (na szczęście w sondażach ta przewaga jest jedynie 10-krotna), niż my, tysiące działaczy, majątek liczony w miliony. A my jesteśmy najmłodszym dzieckiem polskiej demokracji, które spotkało już wszystko (łącznie ze zdradą).
Ale nie wymiękamy! Walczymy i walczyć będziemy do końca! I w tym jesteśmy podobni do Adamka - nikt nie jest w stanie zagwarantować, że on wygra w sobotę i może nawet nie o to chodzi. "Góral" po raz kolejny pokaże, że jest twardzielem, nikogo się nie boi i walczy do końca. Tego możemy być pewni - pokaże hart ducha, chęć walki i charakter. Dokładnie tak, jak PJN - nie sprzedaliśmy się PO, nie sprzedamy się PiS-owi. Będziemy walczyć do samego końca. Nie zejdziemy z ringu. Pokażemy jak można się pojedynkować z partiami mającymi wszelkie narzędzie do tego, żeby nas zniszczyć.
I proszę o docenienie tego - nawet przez naszych politycznych przeciwników. Tusk i Kaczyński ani nas nie zastraszyli, ani nie byli nas w stanie przekupić. Zebraliśmy 250 tysięcy podpisów pod naszymi listami, wystawiliśmy się we wszystkich okręgach naszych kandydatów. I nie odpuściliśmy, będziemy 9 października alternatywą dla wszystkich tych, którzy - posiadając poglądy centroprawicowe - mają jednocześnie dosyć Tuska i Kaczyńskiego. W tych wyborach nie pokonamy PiS i PO. Jeszcze nie w tych. I być może Tomasz Adamek nie pokona jutro Witalija Kliczko. Ale jednego można być pewnym - i "Góral" i PJN przejdą do historii sportu i polityki jako ci, którzy walczyli do końca, których nie można się wstydzić, którzy pokazali charakter i odwagę. Bo o to przecież w życiu chodzi!


Komentarze
Pokaż komentarze (62)