To, co dzieje się wokół Korwina jest kuriozalne – na 20 dni przed wyborami polityk ten nie wie, czy będzie mógł wystartować w wyborach jako komitet ogólnopolski. Tak nie może być i mniej więcej wiadomo, w jakich przepisach tkwi błąd. Warto będzie zająć się tym w przyszłym parlamencie i mówię to w imieniu PJN. Nie tylko dlatego, że tego typu sądowa odyseja mogła dotknąć także i nas, ale przede wszystkim dlatego, że żal mi wyborców Korwina i jego samego oraz zaniepokojony jestem stanem polskiej demokracji. To przypomina sytuację raczej ze wschodu Europy, niźli stan w państwie Unii Europejskiej.
Jeśli KNP zostanie zarejestrowany, przyjmiemy to z radością, pomimo tego, że jest to przecież nasza polityczna konkurencja. Ale walka polityczna swoją drogą, a możliwość uczciwej rywalizacji swoją. Wyborcy Korwina muszą wiedzieć na niespełna trzy tygodnie przed wyborami czy w każdym okręgu będą mogli zagłosować na polityków z nim związanych. Czego im życzę – nawet jako wiceprezes konkurencyjnego wobec nich ugrupowania.
Jeśli jednak stanie się tak, że KNP nie wystartuje w całym kraju, zachęcać będziemy jego wyborców do głosowania na PJN. Dlaczego? Bo zachowujemy się przyzwoicie wobec swoich politycznych rywali, czego ten wpis jest chyba dowodem. Ale po drugie – i ważniejsze – bo z partii startujących w wyborach jesteśmy formacją najbardziej zbliżoną do wolnorynkowych i wolnościowych poglądów Korwina. Nasze rozmowy z nim o wspólnym starcie zakończyły się fiaskiem, ale nie znaczy to, że jego wyborcy będą musieli zostać w domu 9 października. Nasz program jest najbardziej liberalny i, w przeciwieństwie do innych partii, nie wstydzimy się tego słowa. Dlatego jeśli jutro okaże się, że komitet KNP nie będzie komitetem ogólnopolskim, to wzywać będziemy wyborców Korwina do głosowania na PJN. Wasze głosy nie mogą się zmarnować! Nie zostawajcie w domu! Nie oddawajcie głosów na socjalistyczne PiS i na zdrajcę liberalizmu – Platformę!


Komentarze
Pokaż komentarze (32)